Strony

7 maj 2013

Majówka z Myszałkę ;)

W końcu powróciłam z majówki do domu, aczkolwiek nie powiem bym się z tego powodu specjalnie cieszyła, zwłaszcza że jutro jadę do Koszalina. Pogoda niezbyt dopisywała jednak udało nam się iść na spacer.



Z Wejherowa to by było na tyle, gdyż tradycyjnie rozładowała mi się bateria w aparacie. Szkoda. Ne utrwaliłam spożywania przez nas waty cukrowej oraz mądrości na murach typu: "idź w niedziele do kościoła", "pierdol wróżki i horoskopy" czy "Ona się szanuje, a Ty?". Wejherowski street art mnie powalił na kolana ;p

A teraz ta część wycieczki przez którą prawdopodobnie, a raczej na pewno jestem chora: Puck -> Chałupy -> Hel



Nie macie pojęcia ilu ich tam było :o



Znalazłam wiosnę ;)










To dokąd płyniemy? ;) 



Kicia czekała aż nam coś spadnie z kebaba :)


Panowie się do mnie uśmiechają, zobaczyłam jak powiększyłam ;p 


Moje ulubione zdjęcie :*


Fajnie było ;) Wiedząc, że będę chora i tak bym pojechała jeszcze raz :)

12 komentarzy:

  1. ale pięknie tam :)
    Musiało być świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaa ale zazdroszcze wycieczki :) super fotki :) też bym na taką pojechała nawet z perspektywą choroby ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne zdjecia, klodka i lodki mnie rozwalily :) zazdroszcze tego widoku, ja mieszkam prawie w gorach, tzn na przedgorzu, takze do morza mam daleko.
    Moj maz byl w Chalupach na kitesurfingu, ahh super :))

    Moja majowka odbyla sie w domu, bo lalo na dworze :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemnie mi się oglądało te zdjęcia (to na pomoście to moje ulubione!) Zazdroszczę widoku plaży i morza, ja będę na to czekała jeszcze przez jakiś czas..
    Oby do wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zdjęcia, widoczki są niezłe, widać, że wycieczka udana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze zdjęcie - niesamowite. Te z tami spadochroniarzami/paralotniarzami też mega. Tzn. wszystkie fajne, ale te są najlepsiejsze jak dla mnie. ;) Fajnie, że dobrze spędziłaś czas. A co do choroby - nie wiadomo czy jakbyś nie pojechała to też nie byłabyś chora. ;) Jakieś świństwo mogłaś nawet w tramwaju złapać.
    __________________
    A ja wolę jednak ten stan "po-szkolny". Jeżdżę na rowerku, chodzę na zumbę, rozciągam się. Przynajmniej nikt na mnie gwiżdże jak na psa... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę wycieczki ;D na pewno była cudowna.

    Przepiękne zdjęcia ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana myślę że to nie sprawa oświetlenia czy parametrów ale sprzętu bo zdjęcia robię po prostu aparatem w komórce, a komórkę mam najzwyklejszą ( nie dotykowa itp) i może nawet wstyd mówić ale nie mam zwykłego aparatu - cyfrówki. Ale mam nadzieje że uda mi się kupić na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  9. super majówka! jej, robisz takie inspirujące zdjęcia... te kolory :) uwielbiam je przeglądać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Hel, ale nie byłam tam już lata świetlne. Przynajmniej przy chorobie jest co wspominać;)

    OdpowiedzUsuń
  11. doskonałe fotografie! te łodzie rybackie - cudowne, chcę tam być! pozdrawiam Cię serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. na zdjęciach wcale nie widać, że pogoda nie dopisywała :P

    OdpowiedzUsuń