Strony

21 maj 2015

Mniejszy cud - Magdalena Salik

 


 Tytuł: Mniejszy cud
Autor: Magdalena Salik
Wydawnictwo: Akurat
Gatunek: scince-fiction
Liczba stron: 496
Premiera: 2015
5-/10





Magdalena Salik jest autorką serii pod tytułem „Doliny mroku”. Jej pasją jest czytanie i pisanie. Jest miłośniczką literatury rosyjskiej, popularnonaukowej i komputerowych gier RPG. Pochodzi z Zamościa, a obecnie mieszka w Warszawie. Ukończyła międzynarodowe stosunki politycznye w Szkole Głównej Handlowej. Jest sekretarzem redakcji magazynu „Focus”. Wcześniej była między innymi redaktorką działu naukowego „Dziennika”.

Jej najnowsza książka „Mniejszy cud” ukazuje niedaleką przyszłości, gdzie ludzie wpadli na teorię dotyczącą sensu rządzącego zdarzeniami losowymi. Pozwoliło to im wpłynąć na przebieg swojego życia. Poprzez ograniczenie chaosu, który wytwarza się nawet podczas dolewania mleka do kawy, mogą pokierować swoim zachowaniem tak by uniknąć pecha. Robert jest naukowcem i lekarzem, zajmuje się chirurgią i medycyną regeneracyjną. W wieku trzydziestu dwóch lat  pracuje nad ustandaryzowanym wydrukiem sztucznej nerki z komórek własnych chorego. Marek jest o rok od niego młodszym pacjentem. Losy obojga mężczyzn wielokrotnie się stykają, by wreszcie niespodziewanie się zetknąć.

Parę razy miałam okazję spotkać się niecodziennym połączeniem jakim jest kryminał i science-fiction. Nigdy wcześniej jednak nie widziałam, żeby ktoś miał taki pomysł. Autorce należy się wielki plus za wyobraźnię. Wyobrażacie sobie by można było wyeliminować z życia przypadek? Nie? A Pani Salik właśnie taką miała koncepcję. Trzeba przyznać, że kobieta ma ogromną wiedzę, o czym mogą świadczyć naukowe fragmenty książki, które okazały się dla mnie - laika, kompletnym kosmosem. Niektórym może się nie spodobać badawczy charakter  treści. Radzę więc dokładnie przemyśleć swoją decyzję, by później się nie rozczarować.

Na okładce możemy przeczytać: „Najbardziej udane od czasów Lema połączenie fantastyki socjologicznej i kryminalnej”. Niestety według mnie słowa znacznie mijają z prawdą, a poza pomysłem nie znalazłam innych pozytywnych aspektów. Strasznie się wynudziłam. Odliczałam strony do końca. Wciąż dawałam jej szansę, gdyż nie lubię zostawiać rozpoczętej książki. Na próżno, do ostatniej strony czekałam na to, aż coś mnie zaskoczy lub zachwyci. Powieść długo się rozwijała i zawiera mało akcji.

Bohaterowie choć wielowymiarowi, wydali mi się jednocześnie nijacy. Na tle całej powieści wypadają miernie. Mamy okazję poznać dokładnie ich losy, aż od chwili poczęcia.  Każdy z nich ma indywidualny, odrębny charakter i inny sposób bycia. Mają jednak w sobie też coś irytującego, co sprawia, że książki po prostu nie chce się czytać. Ich wyprane z emocji osobowości wywoływały u mnie notoryczne odkładanie czytania na później.

Narrator trzecioosobowy opowiada o świecie przedstawionym, sam nie biorąc udziału w wydarzeniach. Jest wszechwiedzący. Zna uczucia i myśli bohaterów. Jest obiektywny wobec następujących po sobie zdarzeń. Jego kluczowym znaczeniem są skoki w czasie. Szczerze powiedziawszy nie lubię takich częstych zwrotów akcji, ponieważ można łatwo się pogubić.

Podsumowując, książka mogłaby by być ciekawsza, gdyby zawierała mniej opisów, skoków w czasie, naukowych zwrotów. Tempo akcji należałoby podkręcić, a bohaterom nadać bardziej wyrazisty charakter. Poza tym styl i pomysł są w porządku. Powieść mnie nie wciągnęła, ale na pewno w pewnym stopniu zaintrygowała. Nie polecam i nie odradzam, ale osobiście drugi raz do niej nie zajrzę.

Wyzwania czytelnicze:
Przeczytam tyle ile mam wzrostu (łącznie: 93 cm i 1 mm na 161cm)
Polacy nie gęsi


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Business & Culture

http://businessandculture.pl/

18 komentarzy:

  1. Okładka w ogóle mi nie pasuje do treści. A treść mogłaby mnie zainteresować, bo lubię takie wiadomości naukowe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. trafiły do mnie twoje uwagi i nie jestem zainteresowana książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam przeczytać, ale cieszę się, że tego nie zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to nie dla mnie zdecydowanie

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba nie dla mnie ;/ oj jak bym chciała mieć dużo czasu na czytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym chciała mieć dużo czasu. Zawsze mi się jednak uda przeczytać te 100 stron dziennie gdzieś między pracą, robieniem obiadu, sprzątaniem, a spaniem ;)

      Usuń
  6. A ja jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w ogóle staram się na co dzień raczej omijać science fiction. Książka fabularnie nie do końca mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię zbytnich opisów ani mądrych wywodów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Naukowe zwroty mnie trochę hamują przed tą lekturą, ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko sięgam po sci-fi, więc tym razem się nie skuszę, nie moje klimaty :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak przeczytałam, że książka ma za dużo opisów i naukowych zwrotów, to wiedziałam, że sobie ją odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opis nas zaciekawił tym bardziej, że jest w jakiś sposób medyczna :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie nie dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń