Strony

31 sty 2017

Co przeczytałam - styczeń 2017




Styczeń okazał się dla mnie bardzo owocny pod kątem literatury Przeczytałam 14 książek o przeróżnych gatunkach i tematykach. Niewątpliwie najbardziej podobała mi się powieść pt. "P.S. I like you" Nie jest ani przesłodzona, ani dziecinna czy zbytnio oderwana od rzeczywistości. Jest pozycją z nutą tajemniczości oraz delikatnym romansem, dla tej książki zarwałam noc. Było warto! Od dwóch lat nieustannie słyszę o Remigiuszu Mrozie. Zawsze odkładałam na bliżej nieokreśloną przyszłość dzieła tego autora, aż w końcu przyszedł czas, gdy postanowiłam sięgnąć po "Kasację". Nie zawiodłam się ani trochę, wręcz przeciwnie Joanna Chyłka szturmem wkroczyła do grona moich ulubionych bohaterek. Nie mogło zabraknąć tu również "Bridget Jones. Dziecko". Jestem ogromną fanką tej wariatki i choć film był o wiele lepszy (co muszę przyznać z żalem), to książkę czytała mi się dobrze, nawet parę razy się zaśmiałam. Polecam również bajkę o Króliku i Misi, mieliśmy z mężem ubaw po pachy przy jej lekturze. Do największych rozczarowań zaliczam powieści z serii o Dashu & Lili. Uwielbiam młodzieżówki, ale tym razem ledwo przez nie przebrnęłam. Skusiłam się ładnymi okładkami, ciekawymi opisami i wysoką oceną, no ale niestety wiało nudą. "Kiedy będziemy deszczem" miało być porywającym thrillerem, a okazało się bogatą w opisy, długą obyczajówką, jedynie z ciekawym zakończeniem. 



1. Księga wyzwań Dasha i Lily - Rachel Cohn, David Levithan ★★★★★★☆☆☆☆
3. Bridget Jonas. Dziecko - Helen Fielding ★★★★★★★☆☆☆
4. Sama się prosiła - Louise O'Neill ★★★★★★★☆☆☆
5. Przez stany Popświadomości - Kuba Ćwiek i inni ★★★★★★☆☆☆☆
6. P.S. I like you - Kasie West ★★★★★★★★★
7. Ścieżki nadziei - Richard Paul Evans ★★★★★★☆☆☆☆
8. 12 dni świąt Dasha i Lily - Rachel Cohn, David Levithan ★★★★★☆☆☆☆☆
9. Kiedy będziemy deszczem - Dominika van Eijkelenborg ★★★★★☆☆☆☆☆
11. Eat Pretty. Jedz i bądź piękna ★★★★★★☆☆☆☆
12. Eat Pretty.Twój osobisty kalendarz piękna ★★★★★★☆☆☆☆
13. Remigiusz Mróz - Kasacja ★★★★★★★★☆☆
14. Sally Andrew - Przepisy na miłość i zbrodnię ★★★★★★☆☆☆☆


A Wy, co ciekawego czytaliście w styczniu? Znacie, którąś z wymienionych przeze mnie pozycji?
Życzę Wam zaczytanego lutego!

27 komentarzy:

  1. Wow, ile książek przeczytałaś. Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  2. "P.S. I like you" również uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Udany styczeń miałaś;) ja z Chyłka przeczytałam w zeszłym tygodniu Zaginięcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jestem w trakcie "Zaginięcia" :)

      Usuń
  4. Ale rewelacyjny wynik:D Ja styczeń skończę z 10 pozycjami. Z Twojego zestawu czytałam tylko 'Kasację' i bardzo mi się podobała:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. "P.S I like you " widziałam już na dziesiątkach blogach .. to znak że chyba trzeba ją przeczytać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko... Ja w ciagu roku nie dam rady tyle przeczytac..;) przy dziecku jakos nie mam czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow serio przeczytałaś tyle książek? BRAWO! :) Chętnie sięgnęłabym po tę książkę PS. I LIKE YOU :)
    Obserwuje kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tego :) muszę sięgnąć po "Bridget Jones" koniecznie! Ale już (prawie) po sesji, więc mogę zamienić lektury kierunkowe na coś tylko dla przyjemności i relaksu. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo piękne wyniki.
    Powieść Kasie West i do mnie trafiła :)

    Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bridget!! Muszę w końcu przeczytać :)
    Bardzo dużo przeczytałaś w styczniu ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja w końcu obejrzałam film o Bridget bez czytania książki. o dziwo bardzo podobał mi się:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Imponująca liczba, nie ma co. Czytasz jak maszyna ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo książek przeczytałaś ja żadnej z nich nie znam

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wynik!
    "Ścieżki nadziei" czytałam, a "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ", "Kasację" oraz "PS. I like You" chcę przeczytać ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba sięgnę po "Kasację", coraz więcej dobrego słyszę o Mrozie :D mam za sobą "Behawiorystę", pochłonęłam w 2 dni, chcę więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba będę musiała nadrobić, bo jeszcze żadnej nie miałam okazji przeczytać :)
    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. W styczniu przeczytałam niecałą jedną książkę... Aż mi wstyd, jak patrzę na porywające wyniki innych labo nawet i moje sprzed jakichś trzech lat. Ale za R. Mroza już się niedługo biorę, bo będąc w Polsce zakupiłam "Zaginięcie" :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy Ty znajdujesz czas na czytanie tylu książek? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się chce, to się czas znajdzie, 100-150 stron dziennie to niewiele :) Czytam w komunikacji miejskiej, przed spaniem, w wolnej chwili, w weekend itd.

      Usuń
  19. Wow! Dużo:) Ja bardzo wciągnęłam się w serię z Chyłką i właśnie kończę ostatnią część czyli Immunitet.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam na koncie 7 książek i jak na mnie to dobra liczba :) Też chcę ruszyć w końcu z Mrozem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Skusiłaś mnie na Ps. I like You no i na mojej liście jest Eat Pretty.

    OdpowiedzUsuń