Tytuł: Na skraju załamania
Autor: B. A Paris
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: thriller
Liczba stron: 352 (8h i 58 min)
Premiera: 15.02.2018 r.
W pewną burzową noc Cass Anderson wraca do domu przez las, mimo że obiecała swemu mężowi, że tego nie zrobi. Zauważa samochód stojący na poboczu, a w nim kobietę. Przez moment bije się z myślami, ale ostatecznie wymija ją i jedzie do domu. Rano dowiaduje się, że owa kobieta nie żyje. Od tej pory w życiu bohaterki zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a ona sama powoli popada w obłęd. Dręczą ją wyrzuty sumienia, zaczyna zapominać wiele rzeczy, wydaje jej się, że coś widzi, do tego wszystkiego dochodzą głuche telefony. Komu może zaufać, skoro nie może zaufać nawet sobie?
Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Znacie to uczucie, kiedy dochodzicie do końca powieści i macie ‘kaca”, żałujecie, że to już koniec, nie możecie sięgnąć po nic innego, chcecie wymazać sobie pamięć oraz pogrążyć się w historii jeszcze raz? Właśnie takie uczucie mnie dopadło. Mało tego, mój mąż, który nie lubi czytać książek, również wciągnął się w tę powieść podczas podróży samochodem. Na pewno dużą zasługą takiej kolei rzeczy było to, że „Na skraju załamania” mieliśmy okazję pochłaniać w formie audiobooka.
Jestem wielką fanką pozycji z dreszczykiem, dlatego też stawiam dość duże wymagania wobec książek z tego gatunku. B. A. Paris muszę pochwalić za niepowtarzalny, niepokojący klimat. Dobrze, że mieszkam w bloku, a nie w domku na uboczu, bo mogłoby mi się zrobić nieco nieswojo w trakcie odsłuchiwania powieści, choć lubię się bać podczas zagłębiania się w lekturze, także mogłabym ją słuchać nawet na cmentarzu.
Akcja powieści nie jest szybka, toczy się bardzo powoli. Poznajemy myśli, lęki i fragmenty przeszłości bohaterki. Towarzyszymy jej w codziennym życiu oraz w rozpaczliwej próbie przekonania męża, że nie zwariowała. Niekiedy Cass jest nieco irytująca, ale gdyby jej postać została nakreślona w inny sposób, książka straciłaby na wartości. Z biegiem czasu nie możemy doczekać się zakończenia, by w końcu poznać prawdę, a gdy już ją poznajemy, wbija nas ona w przysłowiowy fotel. Nie mogę się nadziwić misternie uknutej przez autorkę koncepcji. Wszystkie elementy do siebie pasują i widać, że dokładnie zostały przemyślane. Teraz już wiem, że koniecznie muszę zapoznać się z jej drugą książką.
Audiobook trwa 8 godzin i 58 minut, czyta go Ewa Abart. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki lektorka modeluje głos oraz oddaje emocje. Całość jest bardzo przyjemna w odbiorze. Zdecydowanie polecam Wam tę pozycję zarówno w formie słuchanej, jak i czytanej. Jestem pewna, że nie zawiedziecie się, jeśli lubicie klimaty nękania, niepokoju, granicy obłędu, nie jest to brutalna książka, ma charakter bardziej psychologiczny niż drastyczny. Polecam!
Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Znacie to uczucie, kiedy dochodzicie do końca powieści i macie ‘kaca”, żałujecie, że to już koniec, nie możecie sięgnąć po nic innego, chcecie wymazać sobie pamięć oraz pogrążyć się w historii jeszcze raz? Właśnie takie uczucie mnie dopadło. Mało tego, mój mąż, który nie lubi czytać książek, również wciągnął się w tę powieść podczas podróży samochodem. Na pewno dużą zasługą takiej kolei rzeczy było to, że „Na skraju załamania” mieliśmy okazję pochłaniać w formie audiobooka.
Jestem wielką fanką pozycji z dreszczykiem, dlatego też stawiam dość duże wymagania wobec książek z tego gatunku. B. A. Paris muszę pochwalić za niepowtarzalny, niepokojący klimat. Dobrze, że mieszkam w bloku, a nie w domku na uboczu, bo mogłoby mi się zrobić nieco nieswojo w trakcie odsłuchiwania powieści, choć lubię się bać podczas zagłębiania się w lekturze, także mogłabym ją słuchać nawet na cmentarzu.
Akcja powieści nie jest szybka, toczy się bardzo powoli. Poznajemy myśli, lęki i fragmenty przeszłości bohaterki. Towarzyszymy jej w codziennym życiu oraz w rozpaczliwej próbie przekonania męża, że nie zwariowała. Niekiedy Cass jest nieco irytująca, ale gdyby jej postać została nakreślona w inny sposób, książka straciłaby na wartości. Z biegiem czasu nie możemy doczekać się zakończenia, by w końcu poznać prawdę, a gdy już ją poznajemy, wbija nas ona w przysłowiowy fotel. Nie mogę się nadziwić misternie uknutej przez autorkę koncepcji. Wszystkie elementy do siebie pasują i widać, że dokładnie zostały przemyślane. Teraz już wiem, że koniecznie muszę zapoznać się z jej drugą książką.
Audiobook trwa 8 godzin i 58 minut, czyta go Ewa Abart. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki lektorka modeluje głos oraz oddaje emocje. Całość jest bardzo przyjemna w odbiorze. Zdecydowanie polecam Wam tę pozycję zarówno w formie słuchanej, jak i czytanej. Jestem pewna, że nie zawiedziecie się, jeśli lubicie klimaty nękania, niepokoju, granicy obłędu, nie jest to brutalna książka, ma charakter bardziej psychologiczny niż drastyczny. Polecam!
Książkę możecie zakupić tu:
Za możliwość przesłuchania książki serdecznie dziękuję Księgarni Internetowej Virtualo
Kurcze, jeszcze nie miałam okazji słuchać audiobooka, a ta książka się do tego niewątpliwie nadaje:0 Zakończenie i mnie wbiło w fotel, bo się go nie domyśliłam:) Jeśli nie czytałaś Za zamkniętymi drzwiami to Ci polecam, jest lepsze od tej książki, przynajmniej według mnie:) Bohaterka jest tam bardziej wzbudzająca sympatię:)
OdpowiedzUsuńJa już jestem po tradycyjnej lekturze i nie zawiodłam się.
OdpowiedzUsuńPrzymierzałam się do tej propozycji, ale jeszcze nie znalazłam dla niej czasu.
OdpowiedzUsuńMam w planach tę lekturę, ale wybiorę chyba bardziej tradycyjną formę :)
OdpowiedzUsuńBardzo chcę poznać tę historię, ale raczej w tradycyjnej formie.:)
OdpowiedzUsuńIntryguje mnie ta historia, dlatego na pewno po nią sięgnę, ale raczej w wersji papierowej, ewentualnie elektronicznej.
OdpowiedzUsuńTa książka na pewno znajdzie się w mojej biblioteczce :)
OdpowiedzUsuńZnów książka dla mnie! Już ich się trochę uzbierało, będę chyba musiała dokupić bagaż by wszystkie zmieścić w walizce, jak wreszcie dotrę w rodzinne strony ;) pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńWciągnął mnie opis, więc i książka musi być naprawdę ciekawa.
OdpowiedzUsuńMam w planach książkę :)
OdpowiedzUsuńChętnie przeczytam, widziałam u mnie w bibliotece, aż się na nią zrobiła kolejka na zapisy ;)
OdpowiedzUsuńKsiązki jestem ciekawa i mam ją na swojej liście do przeczytania. A do audiobooków jakoś na razie nie umiem się przekonać, zauważyłam, że przy słuchaniu wiele informacji mi jakoś umyka...
OdpowiedzUsuń