22 kwi 2026

To nie jest rozmowa na telefon - Jakub Bączykowski



Tytuł: To nie jest rozmowa na telefon

Autor: Jakub Bączykowski

Wydawnictwo: W.A.B.

Gatunek: literatura obyczajowa

Liczba stron: 288

Premiera: 22.04.2026 r.

 

 

Krysia jest emerytowaną bibliotekarką i jak przystało na emerytkę, nie ma na nic czasu. Wydawać się może, że człowiek, który żegna się pracą, w końcu znajdzie czas na pasję i odpoczynek, ale nic bardziej mylnego. Bohaterka zakochała się we Włoszech, uwielbia tamtejszą muzykę, kinematografię, ale jej serce skradła przede wszystkim włoska kuchnia. Spełnia się w gotowaniu dla siebie i bliskich, lecz coś sprawia, że nie może cieszyć się życiem. Ma dwójkę dzieci, jedno ciągle pożycza pieniądze i nie umie znaleźć swojego miejsca w życiu, a drugie, choć jest odpowiedzialne oraz poukładane, podrzuca im wnuki, traktując ją, jak domowe przedszkole, a raczej świetlica.

Krysia mnie nieco irytowała. Rozumiem to, że człowiek na emeryturze chce odpocząć, a od wychowywania dzieci są ich rodzice, a nie dziadkowie, ale ona zachowywała się tak, jakby najlepiej się czuła, gdyby jej rodzina ograniczała się do niej i jej męża. Bez przerwy powtarza, jak to kocha swojego Edka i jakby chciała z nim spędzać czas, ale na przeszkodzie stają jej własne dzieci i wnuki. Córka postanowiła spełnić jej marzenie, a ona się zachowuje, jakby to była dla niej największa kara. Sama mam dziecko i przez większość czasu muszę sobie radzić z nim sama, ale moja mama nie robi problemu, by przyjechać z innego miasta, gdy muszę wyjść do lekarza, albo idę na wesele. Nawet gdy to ja przyjeżdżam do moich rodziców, sami proponują mi, żebym wyszła na zakupy lub do znajomych i chwilę odpoczęła.

Druga kwestia to temat upływu czasu. Myślę, że każdy z nas ma swoje przemyślenia na ten temat, do których czasem wraca. Przemijanie jest nieuniknione, każdy z nas kiedyś umrze, ale przez całą długość książki ta kwestia jest wałkowana w nieskończoność. Czułam się przytłoczona, zdołowana i znudzona, czytając w kółko o jednym i tym samym.

Kolejna rzecz, to to, że niektóre teksty autora mi się bardzo nie podobały, na przykład sugerowanie, że kobieta, która zajdzie w ciąże po czterdziestce, jest nieodpowiedzialna, albo twierdzenie, że dzisiejsze pokolenie jest kruche, to jakie w takim razie jest moje pokolenie, gdzie w niejednym domu królowało bicie pasem?

Ogólnie rzecz biorąc, powieść jest lekka i szybko się ją czyta, ale skłamałabym, gdybym napisała, że mnie porwała. Zdecydowanie nie chciałabym być na starość zgorzkniałą, rozpamiętującą Krysią, która dąsa się na wszystko i wszystkich, tylko nie na Edka oczywiście.

„To nie jest rozmowa na telefon” Jakuba Bączykowskiego to książka, która skłania do refleksji, ale w moim odbiorze bardziej męczy i irytuje, niż naprawdę angażuje. Być może trafi do czytelników, którym bliskie są podobne rozterki i tempo życia bohaterki, ja jednak po jej przeczytaniu miałam przede wszystkim poczucie niewykorzystanego potencjału i lekki niedosyt.


Post powstał przy współpracy z:

10 komentarzy:

  1. Przyznam, że o ile początkowe jego książki mi się podobały, to teraz z każdą kolejną tracę i zapał i chęci na czytanie. Coś taki moralizatorski i wszechwiedzący się zrobił jak na mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki tego autora i z niecierpliwością czekam na swój egzemplarz od wydawcy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też zawsze zniechęcają irytujące bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa twórczości tego autora. Myślę, że na pierwsze spotkanie wybiorę jednak "Zadzwoń, jak dojedziesz" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, lubię gdy bohaterkami sa starsze osoby, ale nie jestem pewna czy polubiłabym Krysię

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o takim Autorze, ale jeszcze nie czytałam jego książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi dość ciekawie - nawet, jeżeli Krysia jest irytującą starszą Panią

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie książka do omijania szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam ani tego autora ani książki.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).