Tytuł: Może w innym życiu
Autor: Taylor Jenkins Reid
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Gatunek: literatura obyczajowa
Liczba stron: 320
Premiera: 8.04.2026 r.
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałoby Wasze życie, gdybyście podjęli inne decyzje? Może poszlibyście na studia do innego miasta, albo wsiedli w inny pociąg. Postali gdzieś nieco dłużej, albo nieco krócej. Ja czasem o tym myślę. Ciekawe ile uniknęliśmy wypadków, albo wręcz odwrotnie nie uniknęliśmy ich, ponieważ, w którymś momencie postanowiliśmy zrobić coś tak, a nie inaczej. Z jednej strony myślę sobie, że przez niektóre decyzje nie poznałabym ludzi, których znam, a z drugiej, że może ominęło mnie poznanie kogoś wyjątkowego.
„Może w innym życiu” pokazuje dwie perspektywy życia bohaterki. Wystarczyła jedna decyzja, by jej życie wyglądało zupełnie inaczej. Hannah po wielu przeprowadzkach wróciła do rodzinnego Los Angeles, gdzie mieszka jej najlepsza przyjaciółka, ale również pierwsza miłość, której nie widziała od wielu lat. Spotykają się na imprezie i kobieta musi podjąć decyzję, czy wróci do domu z Gabby, czy zostanie z Ethanem. Mamy to szczęście, że poznajemy obie te wersje.
Ciekawym pomysłem jest pokazanie dwóch odmiennych perspektyw, które się ze sobą przeplatają. Jednocześnie zadziwiające jest to, jak przez jedną, niezbyt ważną decyzję, życie Hannah potoczyło się zupełnie inaczej. Nie umiem wybrać, którą wersję wolę bardziej. Każda z nich ma lepsze i gorsze momenty. Może i dobrze, że nie wiemy, jak mogło się zmienić nasze życie, gdyby nie los. Nie wiemy, co zyskujemy, nie wiemy, co tracimy, tak samo, jak Hannah.
Najpierw zakochałam się w „Jedynych prawdziwych miłościach”, a po dwóch latach me serce skradło „Może w innym życiu”. W obu tych książkach Taylor Jenkins Reid stawia na wybory. Trudne, bolesne, ważne. Uważam, że obie te pozycje zasługują na uwagę, chociażby ze względu na oryginalny pomysł na fabułę.
Podoba mi się to, że mimo bolesnych doświadczeń, autorka znalazła miejsce również na poczucie humoru. Bohaterzy są sympatyczni, nawet jeśli popełniają błędy. Potrafią w sposób sprawiedliwy i trzeźwy spojrzeć na daną sytuację, a także przyznać się do pomyłki, no może poza byłym Hannah, który schował głowę w piasek, gdy walił mu się grunt pod nogami.
Sięgając po „Może w innym życiu”, otrzymujemy jedną książkę, ale dwie różne historie, które skłaniają do refleksji nad tym, jak niewiele czasem dzieli nas od zupełnie innego życia. To ciepła, momentami wzruszająca opowieść o przeznaczeniu, wyborach i miłości, która pokazuje, że niezależnie od drogi, każda z nich ma swoją wartość.
Na koniec muszę dodać to, co powinno zostać umieszczone na okładce, a nie w środku książki. W historii pojawia się wątek poronienia, więc jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by o tym czytać, niech zostawi tę pozycję na inny moment w życiu. Cieszę się, że takie ostrzeżenie zostało umieszczone w powieści, ale na nic się zda, jeśli ktoś nie ma możliwości zajrzenia do niej przed zakupem.
Post powstał przy współpracy z:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).