7 kwi 2026

Gracja Koziołek. Mam przechlapane - Justyna Drzewicka


 

Tytuł: Gracja Koziołek. Mam przechlapane

Autor: Justyna Drzewicka

Wydawnictwo: Znak

Gatunek: literatura dziecięca

Liczba stron: 240

Premiera: 22.04.2026 r.

 


Gracja Koziołek szuka bakcyla i nie jest to łatwa sprawa! Ma siedem dni na napisanie wypracowania o swoim hobby, ale ona musi je dopiero znaleźć. W tym celu pyta sławnych gości agroturystyki rodziców o rady. Tym sposobem zamiast na górę, wspina się na drzewo, szkodzi, zamiast pomagać, straszy przedszkolaków pływających z opiekunami łodzią po jeziorze i wplątuje się w coraz dziwniejsze perypetie.

Przyznam, że wyśmienicie bawiłam się przy tej książce. Moja córka jest jeszcze na nią za mała, ale i tak czytałam jej ją przed spaniem. Rozdziały są dość długie, ale przede wszystkim są zabawne i pełne akcji. Jestem pewna, że jeśli macie w domu dzieci w wieku od około sześciu do dziewięciu lat, będą zachwyceni tą szaloną bohaterką.

Gracja tak naprawdę ma bakcyla, tylko nie dostrzega tego, w czym jest dobra i co lubi robić, dlatego stara się robić to, co robią inni, a przecież nie tędy droga. Każdy z nas jest inny. Inaczej wygląda, ma inny charakter i w inny sposób lubi spędzać wolny czas. Właśnie dlatego jesteśmy tacy wyjątkowi oraz niepowtarzalni. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy Grejs uda się napisać wypracowanie i czy znajdzie bakcyla, koniecznie przeczytajcie z dzieciakami tę powieść. Jest to świetny sposób na spędzenie razem czasu.

Ta dziewczynka okazała się mi bliska, ponieważ lubi robić to, co ja i nie mam tu na myśl zajmowania się kozami, które płatają różne figle i wchodzą tam, gdzie nie powinny. Naśladować jej jednak nie warto, ponieważ można się poważnie narazić sąsiadom. Stanowi ona nieco przerysowany na potrzeby komedii obraz dziecka z bogatą wyobraźnią. Kto z nas kiedyś nie wprowadzał w życie najdziwniejszych, czasem nawet niebezpiecznych pomysłów, wierząc w ich powodzenie?

Podsumowując: „Gracja Koziołek. Mam przechlapane” to książka, która bawi, ale też delikatnie uczy. Pokazuje dzieciom, że nie trzeba na siłę szukać pasji u innych, bo często to, co w nas najcenniejsze, mamy tuż pod nosem. Wystarczy się zatrzymać i zastanowić.

Na ogromny plus zasługują także ilustracje autorstwa Bartka Brosza. Są pełne humoru, świetnie oddają charakter Gracji i jej szalonych przygód, a przy tym przyciągają wzrok oraz dodatkowo ożywiają historię. Dzięki nim książka staje się jeszcze bardziej przystępna i angażująca dla młodszych czytelników.

To idealna propozycja do wspólnego czytania - lekka, zabawna, momentami absurdalna, ale jednocześnie mądra i ciepła. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, zwłaszcza jeśli w domu macie małego odkrywcę, który tak jak Gracja wciąż szuka swojego „bakcyla”.


Post powstał przy współpracy z:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).