Strony

23 sty 2016

Kołysanka - Sarah Dessen

 




Tytuł: Kołysanka
Autor: Sarah Dessen
Wydawnictwo: Harper Collins
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Liczba stron: 304
Premiera: 13.01.2016 r.
6/10






Remy – bohaterka „Kołysanki” jest nastolatką, która na początku książki zaczyna wakacje przed studiami. Matka wychowała ją samotnie. Po ojcu pozostała jej jedynie tytułowa piosenka napisana specjalnie dla niej. Dziewczyna w swym młodym życiu miała już wielu chłopaków, do żadnego nie przywiązywała się w sposób szczególny. Działała według znanemu sobie schematowi. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się rezolutny Dexter, który nie daje tak łatwo za wygraną.

Zanim wzięłam się za lekturę książki przeczytałam wśród jednej z recenzji, że jest to lekka pozycja. Rzeczywiście tak jest, ale tylko pozornie. Można powiedzieć, że Remy – bohaterka „Kołysanki” opowiadając swoje losy pokazuje życie przeciętnej nastolatki, do której przypięto łatkę łatwej dziewczyny. Niewątpliwie zauważyłam, że ma ona jednak problem emocjonalny. Głęboko zakorzeniany żal i tęsknota za ojcem odbijają się na tym, że nie może zaufać żadnemu chłopakowi. Otacza się szczelną skorupą, dusząc swój ból i emocje, przez co ludzie odbierają ją jako wyrafinowaną arogantkę.

„Kołysanka” to przepełniona uczuciami powieść o różnych aspektach miłości i strachu przed zakochaniem się, w której czytelnik otrzymuje słodko-gorzką historię w sam raz na zimowe wieczory. Nie jest to zbyt wymagająca książka i raczej trafi w gusta młodych czytelników. Mi jako osobie, której do trzydziestki bliżej niż dalej fajnie na moment przeniosło się wyobraźnią do czasów licealnych, gdzie największymi problemami były nieszczęśliwe zauroczenia i ocena z matematyki. Książki nie czytało mi się szybko, ale nie oznacza to, że mnie nudziła. Nie spodobali mi się jednak bohaterowie. Uważam, że mogli oni zostać wykreowani w lepszy sposób. Nie mamy okazji dobrze poznać ich charakterów, poza drobnymi szczegółami. Z całych sił kibicowałam jednak, by ktoś dotarł do „zamkniętego” serca Remy.

W prezentowanej przeze mnie pozycji nie znajdziecie ckliwego romansu. Autorka postawiła raczej na ukazanie miłości z perspektywy trudnego uczucia, wewnętrznej walki między sercem, a rozumem oraz lęku przed zaangażowaniem, które może doprowadzić do cierpienia. W książce zawarte zostało bardzo dobre pytanie, a mianowicie: „Czy zastanawiałeś się nad tym, by się w niej zakochać?” Zaintrygowała mnie ta kwestia, ponieważ zastanawiam się czy w ogóle mamy na to wpływ. Wydaje mi się, że miłość przychodzi sama. U jednych rozwija się powoli, w innych trafia jak grom z jasnego nieba, ale nigdy nie wymaga zastanowienia nad tym czy się w kimś zakochać.

Polecam tę powieść, jednak muszę ostrzec, że nie rozbawi Was ona do łez, zmusi Was raczej do refleksji. Nie jest ona również nad wyraz wyjątkowa, ale za to czyta się ją przyjemnie. Posiada zarówno wady jak i zalety, tak jak to bywa w życiu codziennym.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins

http://www.harpercollins.com/

14 komentarzy:

  1. Lubię czasem sięgnąć właśnie po takie refleksyjne perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie historie lubię. Może nie idealne jednak można z nimi miło spędzić wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wróciła za sprawą tej książki do takich typowo nastoletnich, często nieuzasadnionych, dylematów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem lubię i takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam tę książkę w zapowiedziach, jednak nie wzbudziła mojego zainteresowania. Może kiedyś sięgnę, teraz sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki, które skłaniają do refleksji, a skoro nie jest to wymagająca lektura to już trafia na moją listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już dzisiaj o tej książce i myślę, że mogłaby mnie nawet wciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. do zadumania widzę jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałyśmy wcześniej o tej książce ale może być dla nas ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To duży plus, że autorka nie stworzyła ckliwego romansu, lecz przedstawiła miłość jako trudne uczucie. Czasami lubię sięgnąć właśnie po takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko już sięgam po cokolwiek dla młodzieży, bo książki te wydają mi się zbyt proste. Jednak z twojej opinii wynika, że ta jest super dopasowana do docelowej grupy wiekowej. To dobrze, według mnie to wiele znaczy, bo jednak coś ci młodociani muszą czytać, zanim wkroczą w świat cięższej literatury.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie ksiązki poczytać gdyż wracam wtedy do swej młodości

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka dni temu książka do mnie dotarła :)

    OdpowiedzUsuń