Tytuł: Ostatni upadek
Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 512
Premiera: 14.01.2025 r.
Adrianna Leman, którą mieliśmy okazję poznać w książce „Pęknięta kra”, cierpi na rozdwojenie jaźni. Czasem jest sobą, a czasem zamienia się w swoją zmarłą siostrę bliźniaczkę. Prowadzi podwójne życie, ma męża i kochanka, każdy związany jest z jej inną osobowością. Pragnie rozpocząć życie w nowym miejscu i dowiedzieć się, który z nich jest ojcem jej dziecka. Niestety mimo usilnych starań, nie dała rady zrealizować swojego planu, gdyż na budowie pewnego osiedla znaleziono jej ciało, a jej córka znikła bez śladu. Sprawą zajmuje się nadkomisarz Krystyna Farkas.
Bardzo lubię twórczość Magdaleny Zimniak i z ogromną przyjemnością sięgam, po każdą z jej powieści. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam, więc wiedziałam, że i tym razem czeka mnie ciekawa lektura. Szybko domyśliłam się rozwiązania, ale to zapewne za sprawą mojego doświadczenia w czytaniu dreszczowców. Autorce jednak udało się mnie zaskoczyć, gdyż nie sądziłam, że poprowadzi historię w ten sposób. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się nawet kontynuacji „Pękniętej kry”. Jestem matką, więc temat zaginionego dziecka, czy to w literaturze, czy w filmie, zawsze mocno mnie porusza, jeśli chcecie wiedzieć, co się stało z małą Emilką i czy policji udało się ją znaleźć, koniecznie przeczytajcie powieść.
Można przeczytać tę pozycję bez znajomości poprzedniej książki autorki, ja jednak zalecałabym sięgnąć najpierw po tamtą, gdyż w „Ostatnim upadku” nie ma zbyt dużo miejsca poświęconego Adriannie, natomiast w „Pękniętej krze” poznajemy jej historię oraz przyczynę, dla której jej mózg chcąc poradzić sobie z trudną przeszłością, broni się poprzez rozdwojenie jaźni.
Bohaterów jest dużo i są różnorodni. Poza osobami prowadzącymi śledztwo poznajemy też terapeutki Adrianny, jej współlokatorkę, a także jej matkę. Wracamy również do postaci, których znamy z poprzedniej części, czyli najbliższych bohaterki, czyli rodziców, męża, a także partnera, z którym jest, kiedy staje się Agnieszką.
Jest do dosyć długa powieść, liczy nieco pięćset stron i szczerze powiedziawszy, mogłaby być trochę krótsza, gdyż niektóre rozdziały wydały mi się upchnięte nieco na siłę, lecz i tak uważam, że jest to powieść godna uwagi, zwłaszcza jeśli lubicie kryminały z psychologicznym akcentem.
Podsumowując, „Ostatni upadek” to wciągający kryminał psychologiczny, który mimo drobnych mankamentów narracyjnych trzyma w napięciu i porusza trudne, emocjonalne tematy. Magdalena Zimniak po raz kolejny udowadnia, że świetnie odnajduje się w mrocznych historiach o ludzkiej psychice, traumach i tajemnicach z przeszłości. To lektura dla czytelników lubiących niepokój, złożonych bohaterów i historie, które zostają w głowie na długo po odłożeniu książki.
Post powstał przy współpracy z:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).