5 lip 2026

Jeszcze jeden raz - Mitch Albom


Tytuł: Jeszcze jeden raz

Autor: Mitch Albom

Wydawnictwo: Wielka Litera

Gatunek: literatura piękna

Liczba stron: 320

Premiera: 17.06.2026 r.

 


Alfie ma dar, może cofać się w czasie do wybranego przez siebie wspomnienia i je zmienić. Ma na to tylko jedną szansę. Gdy to zrobi, wszystko, co miało miejsce za pierwszym razem, znika. Nikt prócz niego nie będzie o tym pamiętać, a to, co stanie sięga drugim razem, będzie nieodwracalne. Mężczyzna musi zatem robić to w sposób przemyślany. Czy wyjdzie mu to na dobre? Pewnego dnia wygrywa ogromną sumę pieniędzy przez co zostaje aresztowany pod zarzutem oszustwa, ponieważ niemożliwe jest, by wygrać w grze w ruletkę uczciwie trzy razy z rzędu. Podczas przesłuchania wyjawia detektywowi swój sekret, lecz jak można się tego spodziewać, mimo sympatii nikt nie wierzy w historię, która, choć jest wzruszająca, to nie może być prawdziwa, bo przecież w życiu nie ma czarów.

Dopiero co skończyłam czytać tę książkę i jestem cała w emocjach, dlatego postanowiłam przelać w recenzji to, co teraz we mnie się dzieje, choć zapewne zrobię to nieco nieporadnie, ponieważ sama nie potrafię ująć słowami tego, jak ta powieść mnie zachwyciła. Jest to zdecydowanie najlepsza historia, jaką miałam okazję czytać w tym roku, a może bawet i w całym życiu. Przeczytałam ją ciągiem, mimo że jestem chora i jest noc. To, że zamiast snu w tej sytuacji wybrałam czytanie, powinno być dla Was największą rekomendacją.

„Jeszcze jeden raz” dało mi bardzo do myślenia. Posiadanie daru, który ma Alfie, jest bardzo kuszące, lecz z drugiej strony jest też utrapieniem. Możemy zmienić swoje życie i mamy na to tylko jedną szansę, możemy żyć w nieskończoność i na nowo przeżywać te same sytuacje, możemy naprawiać różne rzeczy, ale mamy na to tylko jedną szansę. Łatwo się w tym zatracić, popaść w uzależnienie lub w depresję. Możemy oszukiwać i wygrywać pieniądze na loterii, możemy ocierać się o śmierć, możemy przeżywać przelotne romanse, ale jeśli stracimy miłość swojego życia, nigdy jej nie odzyskamy. Nie pomoże cofanie się w czasie. Nie jesteśmy w stanie też uniknąć czyjejś śmierci, jeśli ktoś ma umrzeć i tak do tego dojdzie.

Głównego bohatera nie da się nie lubić. Jest skromny, pomocny, wrażliwy, ale też jak każdy człowiek popełnia błędy, co możliwość podróży w czasie udowodniła dosadnie. To igranie z losem. Otrzymał dar jako ośmioletni chłopiec, jakie dziecko byłoby w stanie to udźwignąć? Jestem ciekawa, jakie są Wasze przemyślenia na ten temat? Czy korzystalibyście z możliwości zmiany swojego życia, czy wręcz przeciwnie, wolelibyście, by wszystko zostało tak, jak jest, mimo że popełniliście jakąś gafę?

Zakończenie mnie zaskoczyło, ale również usatysfakcjonowało. Ma w sobie tyle emocji, że aż żałuję, że nie mogę się z Wami podzielić tym, co czuje, gdyż musiałabym Wam za dużo zdradzić. Zamiast tego napiszę, że jeśli mielibyście przeczytać w tym roku tylko jedną książkę, niech to będzie ta!

Mitch Albom skradł moje serce, choć „Jeszcze jeden raz” jest pierwszą jego powieścią, którą miałam okazję czytać. Chętnie sięgnę również po inne i nawet jeśli nie porwałyby mnie one tak, jak ta książka, to i tak jestem wdzięczna, że trafiła ona w moje ręce. Naprawdę dawno żadna powieść nie wywołała we mnie takich uczuć.

Nie jest to książka, którą odkłada się na półkę i od razu zapomina. To jedna z tych historii, które wracają do człowieka jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony, zmuszając do zadawania sobie pytań o własne wybory i ich konsekwencje. Dla mnie była to wyjątkowa literacka podróż i mam nadzieję, że równie mocno poruszy każdego, kto po nią sięgnie.


Post powstał przy współpracy z:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).