Strony

28 sie 2014

Portret zabójcy - Heather Graham





Tytuł: Portret zabójcy
Autor: Heather Graham
Wydawnictwo: Harlequin
Gatunek: Kryminał
Liczba stron: 332
Rok: 2014 (I wydanie - 2003)








Heather Graham – jest amerykańską pisarką pasjonującą się tematyką sensacyjną, jej książki wielokrotnie znalazły się na liście bestsellerów New York Times’a. W swym dorobku ma już sto pięćdziesiąt powieści, które zostały przetłumaczone na dwadzieścia pięć języków w siedemdziesięciu pięcio milionowym nakładzie.

Ashley Montague, główna bohaterka powieści pod tytułem „Portret mordercy” jest młodą kobietą, która porzuciła miłość do sztuki, na rzecz policji. Jej niebywałą cechą i zarazem zaletą jest fotograficzna pamięć. Potrafi bezbłędnie odtworzyć w głowie, każdy szczegół z przeszłości i idealnie przenieść go na papier. Pewnego dnia przejeżdża koło dziwnego wypadku. Młody mężczyzna zostaje potrącony przez samochód. Lekarze wykrywają w jego krwi duże ilości heroiny. Nie byłoby w tym zdarzeniu nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że ów człowiek w momencie zajścia miał na sobie jedynie bieliznę i pojawił się na drodze nie wiadomo skąd. Ashley dowiaduje się, że poszkodowanym jest Stuart Fresja jej dobry znajomy. Dlaczego poukładany, dobry człowiek bez nałogów zażył narkotyków? Czy wybudzi się ze śpiączki? Co wiąże na pozór banalny incydent z serią morderstw sprzed lat? Czy bohaterka zdoła dociec prawdy i kim jest Jake Dilessio? Przeczytajcie!

Znakomity kryminał! Wciągająca fabuła, wartka akcja, główna bohaterka w swej życiowej roli. Miałam problem z wytypowaniem przestępcy. Spodobały mi się składne dialogi i brak monotonni. Wciąż coś się działo. Fabuła została idealnie rozpisana. Autorka w przeciwieństwie do niektórych pisarzy pominęła zbędne opisy postaci oraz otoczenia, mające na celu tylko i wyłącznie zwiększenie objętości powieści. Książka nie ma ani za mało, ani za dużo stron. Przyznam szczerze, że czytało mi się ją szybko i przyjemnie. Początkowo nie pokładałam w niej wielkiej nadziei, dlatego mile się zaskoczyłam. Polecam ją zarówno kobietom jak i mężczyznom, jednak tylko tym, którzy interesują się kryminałami bądź thrillerami. Jeśli miałabym się doczepić do czegoś to tylko do tego, że tradycyjnie, monotonie i banalnie musiał pojawić się wątek romansu. Zamiast niego można by było poświęcić uwagę zbrodniom, które mogłyby być bardziej rozbudowane jak na punkt przewodni książki przystało. Na szczęśnie nie był przesadzony i ckliwy bo w takim wypadku odstawiłabym książkę na bok.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin






PODPIS 
  Photobucket Photobucket Photobucket

5 komentarzy:

  1. Przyda się na dłużące się jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi super! Chyba warto po nia siegnac!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak znakomity kryminał - to wiadomo, że dla mnie. Zapisuję tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna recenzja, dobrze piszesz! :)

    Pozdrawiam! :)
    ohvictorria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach przydałaby mi się jakaś dobra książka :) Ostatnio niestety na niczym nie potrafię się skupić ;/

    OdpowiedzUsuń