Strony

18 wrz 2014

Z jasnego nieba - Charlaine Harris





Tytuł: Z jasnego nieba
Autor: Charlaine Harris
Wydawnictwo: Replika
Gatunek: Kryminał
Liczba stron: 263
Rok: 2014 (wydanie oryginalne 1996)
8/10





Charlaine Harris to sześćdziesięciu trzy letnia kobieta pochodzenia amerykańskiego. Jej twórczość sięga lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Swą karierę zaczynała pisząc poezje, jednak po studiach zdecydowała się na pisanie powieści. Kobieta stała się sławna dzięki bestselerowemu cyklowi książek The Southern Vampire Mysteries, na podstawie którego powstał serial „Czysta krew”.

„Z jasnego nieba” to już piąta książka z serii poświęconej Aurorze Teagarden. Bohaterka po raz kolejny pakuje się w tarapaty. Można rzec, że to tarapaty natrafiają na nią. Pewnego zwykłego dnia na podwórko kobiety zostają zrzucone zwłoki mężczyzny. Owym nieszczęśnikiem okazuje się Jack Burns, z którym Roe od czasów „Prawdziwych morderstw” ma na pieńku. Na dodatek jej przyjaciółka i pracownica - Angel Youngblood zaczyna zachowywać się w dziwny sposób. To tylko wstęp do kolejnych dziwnych sytuacji. Kto tym razem śmiał zakłócić błogi spokój szczęśliwej, bogatej i zamężnej od dwóch lat bohaterki? Przeczytajcie!

Od początku śledzę dziwne poczynania i historie głównej bohaterki. Aurora Teagardem w pewien sposób jest moją idolką. Uwielbiam jej temperament, niezdarność i dobre serce. Kobieta w zadziwiający sposób co chwile pakuje się w tarapaty. Nikt w życiu nie byłby w stanie przeżyć tyle co ona. Książka jest lekkim kryminałem w stylu retro. Można po nią sięgnąć nie czytając innych części, ale polecam przeczytać serię od początku. W fabułę dyskretnie wprowadzone zostały tłumaczenia odnoszące się do poprzednich przygód. Nie są to rozległe opisy, a jedynie kilka zdań pomagających odnaleźć się czytelnikowi w sytuacji. Choć pierwsza część była najlepsza to z niecierpliwością czekam na „A fool and his honey” -  szóstą z kolei powieść o Roe. Z przyjemnością zachęcam kobiety to zapoznania się z pozycją, choć myślę, że i niejeden mężczyzna pokusiłby się o rzucenie oka na fabułę. Jest to jedna z tych pozycji, które czyta się w jeden wieczór. Nie ze względu na rozmiar, a na zainteresowanie. Tajemnica jest, akcja jest, specyficzni bohaterowie są. Nic więcej nie potrzeba!  Tym razem, w końcu dowiedziałam się ile wzrostu ma Aurora (4 stopy i 11 cali to 149,86 cm – informacja dla ciekawskich). Kolejną rzeczą, która mnie zaciekawiła było ubranie kobiety. Autorka za każdym razem, szczegółowo opisywała co danego dnia bohaterka założyła. Działało to na moją wyobraźnię. Wiedziałam co Aurora ma na sobie, jak ma uczesane włosy i w jakim obecnie znajduje się nastroju. 

Zawsze podziwiałam pisarzy, którzy mogą pokierować życiem bohaterów jak tylko im się podoba. Mogą dać życie i mogą je odebrać, mogą wplątywać bohaterów w nieustanne zawiłe historie, mogą przemieszczać się w czasie i przestrzeni, mogą coś zataić i coś zdradzić. Czytając po raz piąty o poczynaniach Aurory Teagarden przez moment, dzięki autorce poczułam się tak, jakbym była obok niej i razem z nią próbowała rozwikłać zagadkę. 

W książce pojawił się cytat dający mi do myślenia,  którego lepiej nie ubrałabym w słowa budząc się w sobotę nad ranem stwierdzając, że mogę wyłączyć budzik, zaciągnąć żaluzje, obrócić się na drugi bok i spać do oporu: zawsze następuje taki radosny moment, gdy to wreszcie sobota i nie muszę iść nigdzie, gdzie nie chce. To chyba jeden z powodów, dla których chciałam wrócić do pracy; inaczej każdy dzień jest jak sobota i ta mała chwila szczęścia znika.

Na koniec chciałabym dodać iż seria ma ciekawą szatę graficzną,  zachęcającą do zapoznania się z treścią. Jest mroczna i tajemnicza. Zdecydowanie w kolorach odpowiednich dla kryminału. Wielki plus dla wydawnictwa!

Książkę otrzymałam do recenzji dzięki uprzejmości Wydawnictwa Replika

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi częściami:



P.S: Wiecie, że na podstawie książek powstanie serial? ;)


PODPIS 
  Photobucket Photobucket Photobucket

24 komentarze:

  1. Ja mam w planach pierwszy tom:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca jestem przekonana. Z jednej strony te liczne tarapaty przytrafiające się bohaterce wydają się trochę nierealne i myślę, że mogłyby mnie denerwować. A z drugiej opis strojów postaci trochę mnie skusił. No i jeszcze ten gatunek, kryminał w stylu retro... brzmi interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał odpada...POczekam na kolejne twoje propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że pierwsza część jest w bibliotece, więc muszę wypożyczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Harris ciągle mnie intryguje, jeszcze nic nie przeczytałam od Autorki, lecz mam ogromną chęć coś przeczytać, to może być to :)

    OdpowiedzUsuń
  6. powiem szczerze, że mnie zaciekawiłaś, nigdy nie słyszałam o tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej serii. Może zajrzę, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się ta książka nie spodobała :)
    Nominowałam Cię, moja droga, do LBA :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to muszę dodać tą pozycję do listy sięgnąć po nią

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kryminały i trilery. Moim ulubieńcem jest Edgar Allan Poe - stara, dobra klasyka. To on zapoczątkował kryminalistyczno-trilerową literaturę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam autorkę, ale dotychczas miałam okazję czytać tylko jej zbiór opowiadań, tyle że z gatunku fantastyki. Chętnie poznam jej kryminalne oblicze. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gąska- Ciebie nominowałam do Libster blog award- pytania czekają:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oo:) nie słyszałam o tej serii! zapowiada się super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, zainteresowała mnie ta książka dzięki Tobie! Muszę ją koniecznie przeczytać, takie rzeczy to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tajemnicza okładka mi się podoba. :P Muszę wziąć pod uwagę tę książkę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzisiaj zerkam jednym okiem na Twoją recenzję, bo w tym tygodniu będę recenzować tę książkę.:) Choć ocenię ją trochę niżej od Ciebie , bardziej podobał mi się "Dom Juliusów" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak kryminał, to już mnie masz! co do książek, które zostaną poddane ekranizacji - polecam 'Informacjonistkę' Taylor Stevens, jest mega, w 2017 roku ma być film :)

    OdpowiedzUsuń
  18. po kryminały bardzo rzadko sięgam. Jestem miłośniczką romansów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie książki ;) zachęciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako-takp za kryminałami nie przepadam, ale jak się jakiś dobry trafi, to jednak nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam pierwszy tom tej serii, czyli ''Prawdziwe morderstwa'', ale niestety nie przypadły mi do gustu. Jak na kryminał było za mało grozy. To raczej obyczajówka z delikatnym akcentem zagrożenia. W każdym razie nie mam jakoś ochoty czytać powyższej książki, bo obecnie wolę inne gatunki literackie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam dwie pierwsze części z serii o Aurorze, ale jakoś mi nie podchodzi pisarstwo pani Harris ani sama bohaterka :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Kryminały mi się już troszkę przejadły ;]

    OdpowiedzUsuń