Strony

14 paź 2014

Cień Gejszy - Anna Klejzerowicz





Tytuł: Cień Gejszy
Autor: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Replika
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 251
rok: 2014 (wyd. I - 2011)
6/10






Anna Klejzerowicz, która z wykształcenia jest magistrem resocjalizacji, ma wiele pasji. Interesuje się fotografią, publicystyką, pisarstwem. Słynie z zamiłowania do kotów, sztuki, książek i gór. Mieszka w Gdańsku, gdzie przenosi nas akcją powieści „Cień Gejszy”. Zajmuje się pisaniem książek kryminalnych, obyczajowych oraz grozy. Wiele lat brała czynny udział w teatrze Atelier imienia Agnieszki Osieckiej w Sopocie. Autorka ma na swoim koncie książki takie jak: :” List z powstania”, „Córka czarownicy” i inne.

W kilkanaście miesięcy po poprzednich zdarzeniach związanych z obrazem Merlinga, pozorny spokój dziennikarza Emila Żądło ponownie zostaje zakłócony. Tym razem anonimowy internauta pozostawia na różnych forach posty dotyczące drzeworytów japońskich, podpisując się nazwiskiem bohatera. Niebawem mężczyzna otrzymuje głuche telefony, a kolejne osoby zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach.

"Drzeworyt – technika graficzna należąca do druku wypukłego. Drzeworytem nazywa się również odbitkę uzyskaną tą techniką. W technice tej używana jest deska, na którą nanosi się rysunek, a następnie przy pomocy specjalnych narzędzi wycina się tło, które na odbitce będzie białe. Pozostawione wypukłe miejsca będą drukowały. Klocek pokrywa się farbą drukarską i odbija na papierze"*

Z panem Emilem Żądło znam się nie od dziś. Zafascynował mnie swoją przygodą w „Sądzie ostatecznym”. W cyklu o charyzmatycznym, obdarzonym nieprzeciętną intuicją dziennikarzu podoba mi się miejsce akcji, którym jest Gdańsk czyli jakby nie było - moje okolice. Przez cały czas książka „Cień Gejszy” owiana jest tajemnicą. Bohater po raz kolejny próbuje rozwikłać zagadkę, tym razem dotyczącą japońskich drzeworytów. Muszę doczepić się do podszywania się pod Emila. W Internecie istnieje wiele stron i równie dużo forów. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jego dziewczyna, kolega i pracownicy wpadną, na któryś z postów i odczytają go? Myślę, że niewielkie. Sama udzielam się dość często w cybernetycznym świecie i jak do tej pory nikt mnie w ten sposób nie odnalazł. W książce znalazłam błędy stylistyczne oraz literówki, co również rzuca negatywny cień na całokształt. Tak jak w przypadku „Sądu ostatecznego” nudziły mnie fragmenty dotyczące sztuki, ale tylko dlatego, że nie interesuje mnie ta tematyka. Niewątpliwie muszę przyznać, iż mimo wszystko podziw wzbudza we mnie ogromna wiedza autorki. Powieść zawiera jednak zbyt mało akcji. Po mniej więcej jednej-trzeciej rozkręca się, ale nie porwała mnie, choć wiem, że znajdzie swoich zwolenników. Polecam ten kryminał ze sztuką w tle szczególnie zwolennikom historii ponieważ pojawiło się w nim mnóstwo opisów dotyczących japońskiej twórczości.

*Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Drzeworyt



Zobacz także: Sąd ostateczny



Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Replika






Zapraszam do udziału w moim konkursie (kliknij na zdjęcie)





PODPIS 
  Photobucket Photobucket Photobucket

26 komentarzy:

  1. Nie, to na pewno nie bedzie pierwszy kryminal jaki przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach tę książkę, ale to dopiero za jakiś czas, bo chwilowo mam inne zobowiązania czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie mam chęć na inne kryminały, ale może akurat i na ten kiedyś trafię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tajemnice drzeworytu wydają się naprawdę ciekawie, tylko się zastanawiam nad tym, że gdy czytam jakąś książkę i akcja rozwija się dopiero po 1/3 części, to mnie odrobinę irytuje, chyba jestem zwolenniczką akcji od pierwszej strony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno kiedyś się skuszę, gdyż mam w planach twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie przepadam za kryminałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie jestem pasjonatką historii, więc wydaje mi się, że książka mogłaby mnie nudzić...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie interesuję się historią. Szczególnie japońską. Poza tym te literówki. Odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Historia, kryminał.. W ogóle mało czytam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja swego czasu byłam zafascynowana Japonią, więc to mogłoby mnie wciągnąć. Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie:
    http://lifegoodmorning.blogspot.com/2014/10/2-lata-bloga-i-woskie-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Kompletnie nie znana mi pozycja .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. książka musi byc klimatyczna bym se czytnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam jeszcze twórczości Anny Klejzerowicz, ale po poznaniu Twej opinii mam ochotę na poznanie jej książek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Za dużo fajnych książek teraz wychodzi, które chciałabym przeczyta. Muszę się w końcu za to zabrac :)

    just-be-yourself-coca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nooo wydaje się całkiem przyzwoita ta historia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka chyba nie w moim guście, chociaż...

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię twórczość tej autorki, czytałam "Czarownicę" i wspomnianą przez Ciebie "Córkę czarownicy" :) Być może i po tę powieść sięgnę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje mi się że ta książka by mnie jednak nudziła ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmn.. kryminał - lubię to! :) Chyba się zastanowię nad wypożyczeniem z biblioteki tej pozycji jak tylko skończę czytać to, co leży na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  20. kryminały nie są dla mnie niestety, ale mogę pewnej osobie polecić :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię kryminały:)
    Zapraszam do siebie:*
    Obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  22. mam ochotę właśnie na jakiś kryminał, ale ciężko mi tu o polską literaturę ;<

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka jest u mnie - wkrótce będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejna recenzja, która przypomina mi, że chciałabym zapoznać się z tą książką... Na razie poznałam "List z Powstania" i pozostaję pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam okazję przeczytać;) Całkiem ciekawa książka.

    OdpowiedzUsuń