19 lut 2018

Historia zlych uczynkow - Katarzyna Zyskowska [przedpremierowo]

 
Tytuł: Historia złych uczynków
Autor: Katarzyna Zyskowska
Wydawnictwo: Znak
Gatunek: literatura współczesna
Liczba stron: 512
Premiera: 26.02.2018 r.
 
 
Nina wychowywana jest tylko przez matkę. Całe nastoletnie życie żyje skromnie. Dopiero gdy wyrusza na studia do Warszawy, wszystko diametralnie się zmienia. Poznaje Miłosza – tajemniczego, ekscentrycznego wykładowcę, który ma w sobie coś, dzięki czemu nie sposób mu się sprzeciwić. Ma on również swoje sekrety, o których kobieta wolałaby nie wiedzieć. Pewnego dnia mężczyzna znika, a Nina poznaje jego historię.

„Historia złych uczynków”, to mocna książka, choć początkowo się taka nie wydaje. Jej akcja nie mknie do przodu jak oszalała, za to stopniowo odsłania kolejne strony kart. Tak naprawdę najważniejsze informacje poznajemy na jej końcu, a wydawać by się mogło, że już w połowie wszystko jest jasne i oczywiste.

Bohaterów poznajemy powoli, jest ich całkiem sporo, momentami można się pogubić w zawiłościach drzewa genealogicznego, ale wystarczy chwila namysłu, by wrócić na właściwy tor. Postacie występujące w powieści są wyraziste i różnorodne. Wszystkie posiadają swoje tajemnice, które lepiej by nigdy nie wyszły na światło dzienne.

Fabuła pokierowana została w sposób dwubiegunowy. Z jednej strony mamy Ninę, jej życie oraz wspomnienia, a z drugiej poznajemy bohaterów przedwojennej podwarszawskiej wsi. Na pozór przeszłość nie ma nic wspólnego z teraźniejszością, ale z czasem okazuje się, że nie do końca jest to prawda. Felicja i Bronek – tych dwoje daje początek całemu biegowi wydarzeń, całemu złu. Jedne wakacje zmieniają wszystko, gdy wybucha wojna.

Podoba mi się, że autorka zadbała o detale. Mimo przeplatającej się akcji, nic nie zostało pominięte, po skończonej lekturze czytelnik wie wszystko, co wiedzieć powinien. Klimat, w jakim Katarzyna Zyskowska poprowadziła historię, sprawia, że nie sposób się od niej oderwać. Pozycja ta ma w sobie coś nowego, nie jest kolejną książką powielającą schematy. Występuje w niej prawdziwa mieszanka emocji, jest w niej wiele bólu, niespełnionych marzeń i nadziei, są obietnice i złudzenia, są również pozory szczęścia.  Erotyzm, chwile cielesnej przyjemności, mogą doprowadzić do przykrych konsekwencji. Z całą pewnością wiedzą o tym bohaterowie „Historii złych uczynków”.

Czy spotkanie Niny i Miłosza było przypadkowe? Co kryją w sobie mury starego domu? Co z tym wszystkim wspólnego ma las i sowa? Koniecznie przeczytajcie! Polecam. 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak
https://www.znak.com.pl/

24 komentarze:

  1. Może mi się spodobać ta książka. Chętnie po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię pozycje, które sięgają głęboko w przeszłość bohaterów. Stopniowe odkrywanie tajemnic nadaje czytaniu przyjemny dreszczyk emocji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi intrygująco. Jestem ciekawa jakie sekrety skrywa mężczyzna Nie słyszałam wcześniej o tej książęce, więc już zapisuję sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach. Bardzo cenię sobie książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. książki z detalami są fajne ale ja się zwykle potem w tym wszystkim gubię;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z pewnością będzie miała na uwadze ten tytuł. Dzięki za recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, czasem takie fabuły dwubiegunowe są ciekawe.
    Super, z chęcią bym je przeczytała.
    Jak zwykle - ciekawie.
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi dawny polski film pt " Dzieje grzechu" . W tych genealogicznych zawiłościach to na pewno bym się pogubiła, bo to zwykle dla mnie czarna magia ;)) pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię, kiedy autor książki stopniowo, ale świadomie dawkuje czytelnikowi informacje! :) OD razu robi się ciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Detale w książce są najważniejsze :) będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie interesuje zwlaszcza wątek dotyczący tych bohaterow żyjących przed wojna, ale cała ksiazka zapowiada sie świetnie, będę musiała przeczytać.
    Piekne zdjecie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie to jedna z najlepszych książek jaki miałam okazję przeczytać.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje się naprawdę ciekawa, więc mam nadzieję, że niedługo będę miała możliwość ją przeczytać. Właśnie na początku zawiało mi trochę schematem, ale zaufam Ci, że nie jest sztampowa :)

    lustrzana nadzieja

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro zachęcasz, to będę mieć ją na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fakt, brzmi początkowo nieco banalnie, ona skromna studentka, on tajemniczy wykładowca ale dalej zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem czy to nie za mocnaa dla mnie książka :ooo
    http://teczowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się ciekawie. Będę chciała ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się już sam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku jaki piękny blog, a ty jeszcze tak super piszesz i wręcz zachęcasz do czytania:)
    Jestem pod wrażeniem, a książka zapowiada się ciekawie, co prawda nie słyszałam o niej, ale moze warto?

    Zapraszam do siebie : https://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/02/piekne-samobojczynie-lynn-weingarten.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Detale odgrywają pierwsze skrzypce ;) Ciekawa propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Fabuła książki brzmi bardzo intrygująco!

    OdpowiedzUsuń
  22. A właśnie zastanawiałam się co zacząć czytać, ale widzę że jeszcze nie jest w sprzedaży, więc szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).