17 gru 2021

Szelest - Małgorzata Oliwia Sobczak


 

Tytuł: Szelest

Autor: Małgorzata Oliwia Sobczak

Wydawnictwo: W.A.B.

Gatunek: thriller / kryminał

Liczba stron: 352

Premiera: 10.11.2021 r.

 


Zadaniem dziennikarki Alicji Grabowskiej jest przetestowanie aplikacji, która dopiero weszła na rynek. Polega ona na wyszukiwaniu miejsc za pomocą kwantowych zegarów, które mają doprowadzić użytkowników do ciekawych, zagadkowych miejsc w Trójmieście. To, co Alicja znajduje, po zainstalowaniu gry jest niepokojące. Kobieta wpada na zwłoki zamordowanej dziewczyny. Czy to tylko przypadek, że koordynaty z aplikacji doprowadziły ją w to miejsce, czy może nie?

Wow, "Szelest" ma niesamowity klimat! Jest tajemnicza, niepokojąca, mroczna, ociekająca seksem, powiedziałabym nawet lekko psychodeliczna. Przeczytałam ją w jeden dzień, ponieważ koniecznie musiałam poznać zakończenie, które zaskoczyło mnie tak samo, jak Marcela Mossa, którego opinię możemy znaleźć na tylnej stronie okładki.

Tutaj przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Dawne demony dają o sobie znać. Okazuje się, że uśpione w człowieku zdarzenia potrafią zbudzić się w nieoczekiwanym momencie. Podoba mi się styl autorki, który miałam okazję już poznać w serii „Kolory zła”. Małgorzata Oliwia Sobczyk umiejętnie manewruje między dzisiaj, a wydarzeniami, które miały miejsce prawie dwadzieścia lat wcześniej.

Czuję silne zainspirowanie się aplikacją o nazwie „Randonautica”, która istnieje naprawdę. Miałam ją przez krótką chwilę zainstalowaną, ale nigdy nie odważyłam się udać w miejsca, które wskazywała. Ta gra ma w sobie coś niepokojącego. Wyobraźcie sobie, że doprowadza Was ona tak jak główną bohaterkę do ciała. Czytając, miałam ciarki na plecach, zwłaszcza, ze akcja powieści toczy się w miejscach, które doskonale znam, ponieważ znajdują się w moim otoczeniu. Rzadko kiedy książka wywołuje we mnie lęk, tej się to udało. Zwłaszcza, że po skończeniu jej musiałam wyjść z domu późnym wieczorem.

Prócz wymienionej przeze mnie postaci, istotną rolę w powieści odgrywa detektyw Oskar Korda, który usiłuje rozwikłać zagadkę śmierci kobiet, które zginęły w tajemniczych okolicznościach. Jedyne, czym dysponuje, to film zapisany na karcie pamięci. Wraz z Alicją łączą swoje siły, by odkryć prawdę. Uważam, że jego postać jest wyrazista i ciekawa.

„Szelest” zawiera silny aspekt psychologiczny, którego kolejne warstwy układają się w całość na samym końcu. Wszystko jest spójne i nic nie pozostaje bez odpowiedzi. Całkowicie dałam się pochłonąć tej historii, a oczami wyobraźni widziałam mroczne sceny zawarte w książce. Jeśli lubicie się bać, a dreszczowce, to Wasza ulubiona forma literacka, to jestem pewna, że ta powieść Wam się spodoba, zwłaszcza jeśli lubicie, albo nie przeszkadza Wam erotyzm, który odgrywa tu wielką rolę.


Jeśli macie ochotę na inny ciekawy kryminał, koniecznie zajrzyjcie na stronę Taniej Książki

 

9 komentarzy:

  1. Ta gra jest rzeczywiście mocno niepokojąca. Mocno wciągnęła mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie nie po drodze mi z thrillerami i kryminałami, więc raczej nie mam w planach sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lekko psychodeliczna.. to mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy mogłabym spokojnie czytać tę książkę. To chyba nie na moje nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym napisał inaczej. Kobieta dzięki aplikacji znalazła rekina z gnijący mięsem,zjadła gona miejscu i pojechała do Islandii pochwalić się jego smakiem. Zrobiłbym z niej książkę podróżniczo-kulinarną. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się, czy sięgnąć po tę książkę, ale przekonałaś mnie do tego ostatecznie. Chodź z tym erotyzmem, mogę mieć niewielki problem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, chyba kupię chłopu, bo on lubi takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już po pierwszym akapicie wiedziałam, że muszę ją przeczytać! Dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezwykła książka z intrygującą fabułą. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale z pewnością nie ostatnie. Zdecydowanie książka godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).