28 sie 2026

Kamień w wodę - Paulina Cedlarska



Tytuł: Kamień w wodę

Autor: Paulina Cedlarska

Wydawnictwo: Filia

Gatunek: thriller/kryminał

Liczba stron: 368

Premiera: 2.09.2026 r.

 


W Czerniku zostają odnalezione zwłoki kobiety. W śledztwo angażuje się pochodzący z tej miejscowości komisarz Jakub Lubański. Szybko okazuje się, że ta sprawa może mieć coś wspólnego z jego zaginioną przed laty siostrą. Co łączy tego mężczyznę z kobietą, która odnalazła ciało i z dziewczynami, które kiedyś po maturze postanowiły świętować ukończenie szkoły na promie?

Tę książkę wzięłam w ciemno. Nie znałam ani tytułu, ani zarysu fabuły, wiedziałam jedynie, że przyjdzie do mnie dreszczowiec. Nie zawiodłam się i cieszę się, że miałam okazję wziąć udział w tej akcji. Książkę czyta się szybko i naprawdę jest wciągająca. Historię poznajemy z trzech perspektyw: komisarza prowadzącego śledztwo, Izabeli, która odnalazła ciało oraz Risy i Zay’i, które przed laty chciały się tylko dobrze bawić, a spotkała je tragedia.

Mamy tu wioskę, na której wszyscy się znają, a każde wydarzenie rośnie do rangi sensacji. Każdy powrót, każde potknięcie, każda plotka wzbudza rewelację, a w środku tego wszystkiego znajdują się zwłoki oraz pytanie, czy będzie następna ofiara i jaki jest klucz do rozwiązania zagadki.

Twórczość autorki miałam sposobność już poznać, przy okazji czytania „Punktów przecięcia”. Pamiętam, że tamten tytuł średnio mi przypadł do gustu, dlatego cieszę się, że „Kamień w wodę” był paczką niespodzianką, ponieważ nie wiem, czy sama sięgnęłabym po tę pozycję, a byłby to dla mnie błąd, gdyż koło nosa przeszłaby mi ciekawa historia.

Podobało mi się to, że autorka nie podaje rozwiązania na tacy i pozwala czytelnikowi samodzielnie łączyć poszczególne elementy układanki. Niektóre tropy prowadzą w zupełnie inną stronę, niż początkowo można przypuszczać, a kolejne informacje zmieniają spojrzenie na poznane wydarzenia. „Kamień w wodę” okazał się dla mnie miłym zaskoczeniem i zdecydowanie sprawił, że po tej lekturze inaczej spojrzę na kolejne książki Pauliny Cedlerskiej.


Post powstał przy współpracy z:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).