Tytuł: W środku nocy
Autor: Riley Sager
Wydawnictwo: MOVA
Gatunek: thriller
Liczba stron: 416
Premiera: 12.03.2025 r.
Od chwili, gdy Billy w niewyjaśnionych okolicznościach znika nocą z rozciętego namiotu, minęło trzydzieści lat i przez cały ten czas Ethan nie może pogodzić się ze stratą przyjaciela. Nie było dnia, by o nim nie myślał, najgorsze są jednak noce, gdy powraca „ten sen”. Wciąż zadaje sobie pytanie, dlaczego nic nie pamięta, przecież był w tym namiocie wraz z Billim, ale był tylko dziesięcioletnim chłopcem, który najwidoczniej miała twardy sen. Kiedy wraca do rodzinnego domu, zaczyna odczuwać obecność przyjaciela. Na podwórku znajduje piłki baseballowe, takie same, jak te, które rzucał do niego Billy, widzi, jak ktoś nocami krąży po osiedlu, czy jest możliwe, by wrócił on?
Sager jest jednym z moich ulubionych pisarzy, zawsze z niecierpliwością wyczekuję kolejnych jego książek. „W środku nocy” w moim odczuciu nie jest jego najlepszą książką, ale czytało mi się ją nieźle. Początek nieco mi się dłużył, ale wraz z rozwojem akcji, dałam się wciągnąć fabule. Mamy tu do czynienia z przeplataną na przemian przeszłością i teraźniejszością. Poznajemy wydarzenia poprzedzające zniknięcie chłopca i czasy obecne, w których Ethan walczy ze swoimi demonami, które mogą ustąpić w jeden sposób, musi dowiedzieć się prawdy. Wystarczy, że przez trzydzieści lat nie zaznał spokoju, dręczony wyrzutami sumienia.
Powieść jest połączeniem thrillera psychologicznego z elementami horroru. Wyobraźcie sobie, że dostajecie dziwne wiadomości od przyjaciela, który prawdopodobnie nie żyje od trzydziestu lat, wciąż nawiedza Was sen, w którym ktoś rozcina namiot i porywa Waszego przyjaciela. W zdarzenie może być zamieszany instytut, który zajmował się okultyzmem. Niezły klimat prawda? Billi wierzył w duchy, na przekór wszystkim uparcie twierdził, że istnieją. Ethan nie podzielał jego wariactwa, lecz teraz już sam nie jest pewny, co jest prawdą, a co kłamstwem.
Polubiłam bohaterów, zarówno wtedy, gdy byli dziećmi, jak i później, gdy poznajemy ich życie z perspektywy dorosłych osób. Przez cały czas czuć napięcie, a Riley Sager zaserwował czytelnikom wyśmienitą ucztę w postaci zagadek, które zdają się nie mieć rozwiązania, jednak na końcu wszystkie puzzle wskakują na odpowiednie miejsce, a my wreszcie dowiadujemy się, co wydarzyło się 16 lipca 1994 roku.
Język powieści jest prosty, ale bardzo obrazowy. Czytając tę książkę nocą pod kocem, można poczuć na plecach dreszcz, ale nie obawiajcie się nie jest brutalna, ani nie ma w niej rozlewu krwi. Jest natomiast niepokojąca aura, która oscyluje wokół tematyki duchów, instytutu zajmującego się okultyzmem i dziwnych zdarzeń, które spotykają Ethana.
Jeśli lubicie takie połączenie, a tym bardziej podobały Wam się poprzednie książki autora, to jestem pewna, że i ta przypadnie Wam do gustu. Mimo iż inne jego pozycje podobały mi się bardziej, to ta trzyma poziom i dała mi satysfakcjonujące zakończenie.
Post powstał przy współpracy z:
I ta niepokojąca aura bardzo mocno zachęca mnie do lektury tej książki. Mam ją w swoich czytelniczych planach.
OdpowiedzUsuńNie znam twórczości autora, ale lubię thrillery, więc być może sięgnę po ten tytuł.
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię tego autora.
OdpowiedzUsuńChciałabym przeczytać tę książkę 😊
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora. Zastanawiam się nad tego zmianą :)
OdpowiedzUsuń