Strony

21 wrz 2015

Tam, gdzie rodzi się zazdrość - Edyta Świętek

 


Tytuł: Tam, gdzie rodzi się zazdrość
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Gatunek: Obyczajowa/kryminał
Liczba stron: 320
Premiera: 11.08.2015 r.
8/10






Edyta Świętek, choć z wykształcenia jest ekonomistką, jej pasją jest literatura kobieca. Chce by jej powieści były tak dobre jak te po które sama chętnie sięga. Poza pisaniem stawia na wypoczynek fizyczny. Uwielbia bieganie i spacery na łonie natury. Na swoim koncie ma między innymi powieści takie jak: „Cienie przeszłości” czy „Zerwane więzi”.

Daria - bohaterka powieści pod tytułem „Tam, gdzie rodzi się zazdrość” jest młodą, atrakcyjną kobietą, która w poprzednim tomie przeszła wiele złych rzeczy ze strony swego wuja, który zastraszał całą rodzinę. Wraz z bratem bliźniakiem i jego dziewczyną skrywają tajemnice ciążącą im na sercach niczym kamień. Bohaterka wychodzi za mąż za doskonale znanego z poprzedniej części Marka, co do którego nie jest pewna swych uczuć. Jego chora zazdrość niszczy ich związek. Jakby tego było mało, traumatyczne przeżycia z przed roku powracają. Ktoś w dalszym ciągu zagraża rodzinie Hajdukiewiczów.

Zazdrość jest nieodłącznym uczuciem towarzyszącym w związku. Zdrowa jest nawet wskazana. Jednak gdy przeradza się w niedorzeczne zarzuty i nieustanne doszukiwanie się zdrady może zaszkodzić, a nawet prowadzić do rozstania.  Brak szacunku, agresja, nieumiejętność zapanowania nad nerwami – to wszystko co może wywołać chorobliwa zazdrość. Kluczem jest kontrola nad swoimi emocjami oraz wzajemne zaufanie, ponieważ bez niego nie da zbudować się niczego trwałego. Jest fundamentem udanego związku.

Podoba mi się to, iż książka z pozoru wyglądająca na opowieść z gatunku obyczajowej, zawiera w sobie elementy dramatu, romansu, erotyku i co najważniejsze kryminału. Ciągnąca się jeszcze od poprzedniej części intryga wprowadza zagadkowy klimat, nie dając czytelnikowi nudzić się, aż do ostatniej strony. Mamy okazje poznać bohaterów z zupełnie innej strony, niż znaliśmy ich do tej pory. Akcja została ulokowana w ciekawych miejscach – z jednej strony oczami wyobraźni mamy okazję odwiedzić urocze, malownicze Bieszczady, a z drugiej klimatyczny, tajemniczy Kraków. Co do samej fabuły, to początkowo nieco mnie irytowała. Myślałam, że przez cały czas będę musiała czytać o miłosnych uniesieniach głównych bohaterów, jednak książka szybko zmieniło tor. Historia ze względu na polskie realia jest mało realistyczna, ale mimo wszystko przyjemnie się ją czyta. Przy okazji autorka porusza ważne kwestie, dotyczące miedzy innymi trudnej miłości, zazdrości, pieniędzy, szacunku, a nawet alkoholizmu.

Czy można pokochać kogoś co to kogo nie jest się pewnym swych uczuć? Czy warto stawiać na jednej szali interesy, a na drugiej małżeństwo? Czy zazdrość może okazać się barierą nie do przekroczenia? To tylko niektóre z pytań, na które próbowałam sobie odpowiedzieć podczas lektury. Jeśli i Wy jesteście ciekawi odpowiedzi, zachęcam do zapoznania się z książką.

Podsumowując „Tam, gdzie rodzi się zazdrość” to połączenie elektryzującego romansu, życiowej opowieści, dramatu niosącego za sobą gorzkie łzy oraz pewnej dozy kryminału. Wszystkie składniki tworzą razem całkiem interesującą całość. Polecam jednak zapoznać się z pierwszą częścią, by w pełni zrozumieć historię Darii.




Wyzwania czytelnicze:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (łącznie 158 cm i 2 mm na 161cm)
Polacy nie gęsi 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika

http://www.replika.eu/

26 komentarzy:

  1. Trochę ciężko mi zabierać się za "nasze", polskie książki. W wolnej chwili przeczytam, jeśli nadarzy się okazja, może akurat mi się spodoba :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat pierwszej części nie czytałam, ale i tak książka mi się bardzo podobała :). Uwielbiam twórczość Edyty Świętek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, nie wiem czy by mi się spodobała, taka mieszanka wszystkiego po trochu. Ale skusiłabym się na 1 część i tą ze względu na elementy kryminału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chyba jestem uprzedzona do polskiej literatury kobiecej.
    Ogólnie ten typ prozy jest mocno przesłodzony i mało realistyczny.
    Chyba po prostu jest mi szkoda czasu na takie książki, które niczego nie wnoszą do mojego życia :)
    http://jejwysokoscksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach i czuję, że mi się spodoba, bowiem lubię prozę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się całkiem fajna, choć wolę te fantasy :P chorobliwa zazdrość jak widzimy na podstawie tej książki i nie tylko prowadzi do nieszczęścia

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam okazji poznać twórczości autorki, ale bardzo lubię w czytanych powieściach wątek zdrady,zazdrości itp Na plus zasługuje również ten gatunkowy kolaż, który serwuje czytelnikom autorka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety jakoś mnie do tej serii nie ciągnie... Może te te kiepskie okładki mnie odstraszają, sama nie wiem.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie może okładka nie jest arcydziełem, ale widziałam gorsze :)

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie oceniasz tę książkę, gdyż ja tak samo pochlebnie ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam, ale najpierw chcę sięgnąć po "Tam gdzie rodzi się miłość" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdybym miała się zabrać za tę książkę, a naprawdę mam ochotę, to zacznę od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem druga w kolejce do pierwszej części. Mam nadzieję, że mi się spodoba i się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A no właśnie :) Dobrze, że polecasz pierwszą część bo już nie raz nacięłyśmy się na jakąś kontynuacje :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Już sam tytuł mnie zniechęcił ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak trafię na pierwszą część i będzie mi się podobać, to sięgnę również i po ten tytuł :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nareszcie coś dla mnie :) Książka bardzo mnie zaciekawiła! Jaki tytuł ma pierwsza część? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tam, gdzie rodzi się miłość" :)

      Usuń
  17. Nie czytałam pierwszej części, więc na razie się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pożeraczem książek, i tych w wersji papierowej, i elektronicznej. Ta pożrę jaką następną :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Od dawna poluję na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiele słyszałam juz o tej książce, chyba powinnam nadrobić zaległości w tym temacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojć takich książek z tomu na tom nie lubię :( może jakbym miała wszystkie tomy i czytała jedną za drugą to inaczej by to wyglądało.

    OdpowiedzUsuń