Strony

9 sie 2017

Skaza - Zbigniew Zborowski

 
Tytuł: Skaza
Autor: Zbigniew Zborowski
Wydawnictwo: Znak
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 398
Premiera: 31.07.2017
 
 
Morderstwo. Nagie zwłoki kobiety znalezione w kałuży krwi w salonie jej mieszkania. Rany cięte, które nie są przyczyną śmierci, jest nią uderzenie w zagłębienie pod potylicą – najsłabiej osłonięty punkt kręgosłupa szyjnego. To nie przypadek, tak zabija fachowiec. Komu mogło zależeć na pozbyciu się doktorantki Zakładu Fizyki Jądrowej? I co z tym wszystkim wspólnego ma odkrycie pewnego naukowca sprzed osiemdziesięciu lat?

No cóż, „Skaza”, to nie jest książka, którą zapamiętałabym na długo. Nie jest to też książka, którą miałabym ochotę wyrzucić przez okno. Jeśli miałabym ją usytuować w jakichś sztywnych ramach, to umieściłabym ją na półce z napisem „średniawka”. Z jednej strony czyta się ją szybko, a z drugiej natomiast momentami robi się monotonnie i po prostu nudno.

Przez początek ciężko było mi przebrnąć, tak naprawdę wciągnęłam się dopiero po przeczytaniu trzech czwartych powieści. Szkoda, że tak późno, ale jak to się mówi: „lepiej późno niż wcale”. Plusem jest dosyć lekki charakter powieści oraz przystępny styl. Można zaobserwować nawet poczucie humoru oraz sarkazm wpleciony dyskretnie w fabułę książki.

Podobają mi się skoki w czasie i prowadzenie fabuły naprzemiennie ukazując wątki odgrywające się w teraźniejszości oraz sięgające roku 1934. Zdawać by się mogło, że historia sprzed lat i obecna , nie mają z sobą nic wspólnego, jednak łączy je pewien sekret, a historia rodziny Kochańskich wnosi ważne rzeczy do fabuły. Nie mogę zbyt dużo na ten temat napisać, ponieważ oscyluje na granicy spojleru, ale mam pewne zastrzeżenia co do istoty rzeczy, o którą rozchodzi się w całej tej pozycji.

Głównym bohaterem powieści jest narwany policjant Bartosz Konecki, który po tragedii, jaka go spotkała przed pół roku, nie potrafi się do końca pozbierać i reaguje agresją, nawet gdy nie zachodzi taka potrzeba, lecz to nie on zgarnął większą część mojej uwagi. Na pierwszy plan mojego czytelniczego serca wysuwa się Nadijja – dziewczyna, którą poznajemy wraz z biegiem fabuły. Niewiarygodne jak silną kobietą jest zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Gdyby istniała naprawdę, podziwiałabym ją nad życie. Zdecydowanie największym plusem tej pozycji jest kreacja bohaterów, no może poza czołowym podkomisarzem, który nieco powiela schematy. Nie wiem. ile to już razy czytałam powieści, w których główna postać jest gliniarzem po przejściach. 

Przyznam, że choć początek niezbyt mi się spodobał, to i tak z niecierpliwością czekam na kolejną część oraz dalsze losy podkomisarza Koneckiego. Zakończenie „Skazy” podobało mi się, mam nadzieję, że autor pójdzie w tym kierunku, a następna jego książka będzie mi się podobała od początku, do końca.

Podsumowując: książka jest trochę za mało wyrazista, niekiedy nudnawa, ale z czasem rozkręca się i z każdą stroną czyta się ją coraz lepiej. Jest to dobry kryminał, w sam raz na parę letnich wieczorów, ale nie jest jakoś specjalnie intrygujący, nie sprawia, że po zakończeniu chce się krzyknąć: „wow, to było coś!”. Na pewno jest odskocznią od czołowych polskich pisarzy, specjalizujących się w tworzeniu kryminałów. Wnosi świeży powiew na rynek literacki. Wyczuwam w Zbigniewie Zborowskim potencjał i jestem ciekawa pozostałych jego dzieł. 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak
http://www.znak.com.pl/?gclid=CLeQ1eiw7sMCFbPKtAod5A0ACw

12 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż z czasem akcja się rozwija.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przeszkadza mi, że chwilami bywa nudnawo, skoro książka ma swoje mocne strony i jesteś ciekawa jej kontynuacji. Może kiedyś przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że sama okładka już mi wpadła w oko i zaintrygowała.
    Ciekawa jestem czy by się mi spodobała książka.
    Chyba muszę przeczytać, nie ma innej opcji. :)
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo jak ja lubię książki, które z początku są zbytnio nieciekawe, a zakończenie tak bombarduje, że aż z chęcią przeczytałoby się kolejną część :)
    Pozdrawiam,
    Subiektywne Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kryminały ale nie lubię kiedy wciągają dopiero pod sam koniec książki. Mimo wszystko tytuł sobie zapiszę i może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. serie mają to do siebie, że wzykle daje się jeszcze jedną szansę kolejnej książce. może i w tym przypadku okaże się, że druga część będzie już lepsza i napisana bardziej ciekawie? oby :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem jednak fanką tego typu powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie lubię czytać i oglądać kryminały (nawet jeśli uznałaś tę książkę za średniawą i to tak się skuszę). jestem fanką 07 zgłoś się, choć fabułę znam już na pamięć. Najbardziej lubię takie książki, które mnie zaskakują w odniesieniu do osoby popełniającej przestępstwo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem te średnie nie jednym przypadają do gustu :) Może polubią ją osoby, które dopiero zaczynają obracać się w kryminałach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lepiej chyba jak trochę nudy jest, niż same aż za bardzo soczyste sceny. Musi być równowaga :) Tylko, żeby nie przeholować z tą nudą...

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń