Co miesiąc narzekam, że nie chce mi się robić tych podsumowań, a i tak je znowu robię :p Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja chyba przechodzę jakiś kryzys. Nic mi się nie chce, Marzę już o wiośnie, o dłuższych dniach, o słońcu i cieszę się ze śniego, z mrozu, ale już mi wystarczy. Jestem raczej z tych ciepłolubnych. Dobrze, że czeka nas trochę imprez, może spotkania towarzyskie mnie wyciągną z tego marazmu. Zapraszam do obejrzenia zdjęć :)




