Ten post powstał tylko dlatego, że miałam już zrobione zdjęcia, więc żal mi było, gdybym miała ich nie pokazać. Będę jednak szczera, nie wiem, czy kolejny tego typu wpis powstanie i jeśli tak, to kiedy. Marzec rozpoczął się dla mnie wielkimi planami i nadzejami, a zakończył się smutno. Moje życie rozsypało się, jak domek z kart. Nie chcę pisać o co chodzi, ale chcę byście wiedzieli, że stało się dla mnie coś tragicznego. Dlatego też nie jestem w nastroju do robienia zdjęć, aczkolwik może któregoś dnia stwierdzę jednak, że chcę się od wszystkiego oderwać, kto wie. Recenzje będą pojawiać się dalej. Mam do zrealizowania kilka współprac i książki trzymają mnie przy życiu. Życzę Wam spokojnych, rodzinnych świąt.
Dostałam na dzień kobiet




