Strony

13 mar 2014

Jack Sparrow

Gryzie wszystko. Zwala doniczki i inne rzeczy. Wszędzie wsadza głowę. Po nocach szaleje. Pierdzi gorzej niż Przemek. Kiedy ma ochotę się przytulać - wszyscy mają go przytulać. Gdy my chcemy go przytulać - ucieka i drapie. Wykopuje z nudów żwir z kuwety na ziemię. Nauka przychodzenia na dźwięk swego imienia zajmie nam chyba z rok. Najbardziej irytujące jest jednak wbijanie we mnie pazurów. Ale jak nie kochać tego potwora futrzastego kiedy wlezie na Ciebie i mruczy? Panicznie boi się odkurzacza i miotły, lubi spać na moim tyłku, ucieka przed foliową kulką i dziwi się, że ta go nie goni, rano mało mnie nie przewróci gdy podczas robienia herbaty łasi się koło nóg, podgryza szczypiorek, przebiera łapami przez sen, chrapie, jego zainteresowanie wzbudza prysznic. Tyle po tygodniu znajomości ;)





Czy te oczy mogą kłamać? ;)



Mucha nie daje spokoju ;)


Życzenia na 8 marca dla wszystkich kobitek ;)


Tak bardzo mam dziś wszystko gdzieś


Po spaniu..i przed spaniem ;)




PODPIS 
  Photobucket Photobucket Photobucket

21 komentarzy:

  1. Prześwietny jest ten kociak;]

    OdpowiedzUsuń
  2. każdy zwierzaczek trochę napsoci :) ale Jack jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochany tygrysek, a imieniem mnie powala :)
    Mój pies też gania przez sen i warczy i szczeka na odkurzacz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, no to niezły rozrabiaka z niego. Ale wygląda przeuroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mały psotnik z niego :-) Uroczo :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. mega słodziak :) nic tylko przytulać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa przytulać..spróbuj szczęścia ;p

      Usuń
  7. uwielbiam takie małe rozbrykane kociaki :) słodki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ...bo prawdziwa miłość jest w stanie wybaczyć wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kot jest przeuroczy, ale ja się od zawsze boję kotów i chyba tego nie przezwyciężę. Lubię natomiast popatrzeć na zdjęcia takie jak te:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z mojej obserwacji kociej natury wynika, że koty doskonale rozumieją swoje imię, tylko po prostu NIE CHCE im się przybiegać, kiedy je wołam. Bo niby po co? Po co lecieć jak głupek na zawołanie?

    Wszystkie te niegrzeczne zachowania z czasem same mu przejdą- zobaczysz:) Szkoda tylko, że jest sam, a nie z bratem. W duecie zawsze raźniej. Wcześniej miałam zawsze pojedyncze koty, które się nieziemsko nudziły i były bardzo absorbujące. Odkąd adoptowałam dwóch braciszków, poza wywróconymi kwiatami w wazonie, pogryzionymi kablami, pobitymi naczyniami itp prawie jakbym kotów nie miała. Same się sobą zajmują, a i mniej tęsknią, gdy muszą zostać same na kilka godzin.

    Twój kociak jest przesłodki <# Proszę o jak najwięcej zdjęć tego cudu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kota tak na prawdę nie da się nauczyć imienia. Trzeba zrobić tak by imie kojarzył z czymś dobrym np. głaskaniem i jedzeniem. Wtedy będzie reagował.
      Młody jest to szaleje. Nie miał brata, same siostry ;p Ale dwóch bym nie zdzierżyła ;p
      Ogólnie on nie gryzie kabli, ani nic z takich rzeczy. Ta rasa jest na ogół grzeczna.
      Zdjęcia na pewno będą się pojawiać ;)

      Usuń
    2. Jeden z moich kotków, który niestety już nie żyje przybiegał zawsze na dźwięk swojego imienia, mimo, że nigdy nie dostawał za to nagród. Jeśli chcesz możemy przyjąć, że był obdarzony wyjątkową inteligencją :D

      Usuń
  11. To Wam daje w kość ten mały Jack Sparrow :) wszystkiego kociego dla niego z okazji pierwszego tygodnia pobytu u Was :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeju ten gif łapie mnie za serce! <3 super fotki :) mam nadzieję, że ułoży Wam się wspólne życie i im będzie starszy tym grzeczniejszy ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko, jaki piękny *.* kociaki są cudowne, pomimo swoich wybryków :) ja miałam 3 kotki ale niestety wszystkie zginęły śmiercią tragiczną, dlatego przerzuciłam się na psa :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja kicia ciągle wdrapywała się na choinkę, całą noc, nie pomagało tłumaczenie ;) Musiałam choinkę rozebrać przed czasem... Już jej nie ma z nami. Jeździliśmy do mamy na wakacje, a ona tak kochała wieś, że nie chciała wracać z nami do bloku. Uciekała, chowała się - potrafiła wyczuć, że rano wyjeżdżamy! No i wreszcie jej się udało - zwiała naprawdę, na własne nieszczęście. Zginęła pod ciągnikiem. Planowałam wziąć kolejnego kotka, ale w międzyczasie okazało się, że jestem na nie uczulona. To smutne, ponieważ uwielbiam kiciusie, a nie powinnam już z nimi mieszkać pod jednym dachem :(

    OdpowiedzUsuń
  15. ale sliczny, uwielbiam małe koty:))

    OdpowiedzUsuń