Tytuł: Fotoprzemyślenia nad pięćdziesiątką
Autor: Michał Statkiewicz
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Gatunek: album fotograficzny
Liczba stron: 116
Premiera: 2015 r.
9/10
Michał Statkiewicz jest artystą, którego zamiłowanie do fotografii sięga najmłodszych lat. Skończył studia fotograficzne w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu. Został laureatem „Srebrnego szkła” w Otwartych Mistrzostwach Fotograficznych 2004 r., w kategorii natury.
„Droga się wije Mgła. Nie wiadomo co jest za zakrętem. Pójdziesz mimo wszystko . Ciekawość prawie zawsze wygrywa ze strachem”.
Jako, że fotografia jest jedną z moich pasji i to tą z którą wiążą się moje najskrytsze marzenia, chętnie zgłosiłam się do zrecenzowania albumu. Nie są to zwykłe zdjęcia, to swoista podróż po życiu autora. Michał Statkiewicz odsłania przed nami cząstkę siebie i robi to w sposób niezwykły. Każda fotografia jest niepowtarzalna, piękna, inspirująca i przyciągająca wzrok. Użycie czarno-białego filtra nadaję klimat i nutkę tajemniczości. Osoba przeglądająca album koniecznie musi zatrzymać się i dokładnie przyjrzeć każdej stronie. Jeśli macie zamiar ją tylko przejrzeć i rzucić w kąt – nie sięgajcie po nią. Jest to książka do której warto wracać zwłaszcza, gdy podzielacie tę trudną i piękną pasję.
„Jeśli oczy są zwierciadłem duszy, to moja dusza zwykle jest przekrwiona. Przekrwione oczy nie przeszkadzają jednak w trzeźwym patrzeniu”
„(…) Ci, którzy na co dzień pozostają sobą niestety zwykle są tylko tłem dla co raz to nowych rozbłyskujących wątłym światełkiem jednosezonowych gwiazdek”.
Jedynym minusem jest dla mnie papier, na którym został wydrukowany album. Powinien być bardziej matowy, gdyż ślady palców jakie na nim zostają wyglądają naprawdę nieestetycznie. Ten mankament jednak choć istotny, jest mało ważny w obliczu zdjęć, które było mi dane obejrzeć. Bardzo dziękuję za nie i mam nadzieję, że nie jest to ostatnia pozycja autora, którą będę miała okazję oglądać.
Cóż mogę powiedzieć na koniec? Może tylko tyle: „Patrz oczyma, fotografuj sercem”. Nie liczy się jakość i sprzęt, liczy się to co macie w sercu!
Wyzwania czytelnicze:
przeczytam tyle ile mam wzrostu (łącznie: 70,06 cm na 161)
Polacy nie gęsi
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej
Okładka przypomina mi dziwnie Wieczerzę Tatiany Jachyry. Ale patrząc na zdjęcia, samą szatę graficzną i atmosferę uwiecznionych chwil przez autora- tak, z chęcią i to wielką chciałabym mieć tę pozycję na swojej półce.
OdpowiedzUsuńKsiąźka, a w zasadzie album zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńGąsko mail czeka od paru dni na Ciebie :)
Nie słyszałam wcześniej o tej książce ale wyjadę się być ciekawa :)
OdpowiedzUsuńjestemfolta.blogspot.com - kliik ♥
ciekawa pozycja;)
OdpowiedzUsuńcoś wspaniałego, muszę ją mieć, kocham oglądać takie albumy literackie:D
OdpowiedzUsuńzafascynowała mnie ta książka, tego jeszcze nie było!
OdpowiedzUsuńNie moje zainteresowania, ale jak wpadnie mi w ręce to przejrzę :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że dla osób, które pasjonują się fotografią będzie to bardzo dobra książka :)
OdpowiedzUsuńLubię ludzi z pasją, więc taki album wydaje mi się ciekawą sprawą.
OdpowiedzUsuńTaki album zapowiada się ciekawie.
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie bym po nią sięgnęła ;) I jak najbardziej zgadzam się z tym, że „Patrz oczyma, fotografuj sercem” :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy mnie do tego ciągnie...
OdpowiedzUsuńJa nie mam talentu do robienia zdjęć i nie jestem artystką, wiec raczej nie jest to album dla mnie.
OdpowiedzUsuńFotografię często podziwiam, ale zapału do tego nie mam :) Życzę Ci, byś i Ty dorobiła się takiego albumu ;)
OdpowiedzUsuńoj kochana dziękuję, ale mi daleko do tego :)
Usuńbardzo bardzo bardzo ciekawe :) a zdjęcia na błyszczącym papierze wyglądają efektownie! haha miałabym motywację by myć ręce przed dotknięciem się do tego albumu xd
OdpowiedzUsuńwłaśnie zdjęcia na matowym papierze wyglądają lepiej. Tu nie chodzi o mycie rąk bo czy je umyjesz czy nie i tak zostawiasz odciski palców :)
Usuń