15 maj 2021

Głowa pełna duchów - Paul Tremblay


 

Tytuł: Głowa pełna duchów

Autor: Paul Tremblay

Wydawnictwo: Papierowy Ksieżyc

Gatunek: horror

Liczba stron: 374

Premiera: 14.04.2021 r.

 


W domu Barretów zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, a właściwie to z Marjorie – starszą córką, jest coś nie tak. Rodzina podejrzewa schizofrenię, ale niestety chodzi tu o coś znacznie gorszego. Zdaje się, że w jej ciele zamieszkał demon. Po paru incydentach, w ich miejscu zamieszkania zamontowane zostają kamery, a o ich historii ma powstać film dokumentalny. Ma im to pomóc wyjść z długów, w które popadli z powodu bezrobocia Johna – ojca rodziny oraz choroby Marjorie. Zdecydowali się oni również na przeprowadzenie egzorcyzmów przez miejscowego księdza. Jak potoczyły się ich losy?

W książce panuje ciężki, niepokojący klimat. Mimo iż akcja dzieje się w czasie współczesnym, mamy wrażenie, jakbyśmy przenieśli się do przeszłości. Opętanie jest powszechnym tematem wśród horrorów, zarówno w literaturze, jak i w kinematografii. Do dziś wzbudza wiele kontrowersji. Niektórzy uważają, że nie ma czegoś takiego, jak obłęd wywołany przebywaniem demona w czyimś ciele, uważają, że jest to po prostu ciężka schizofrenia, ale jak zatem wytłumaczyć oporność na leki i terapię, chodzenie po ścianach oraz sufitach, możliwość wydobywania z siebie głosów damskich, męskich, dziecięcych, demonicznych, a także lęk wobec kwestii religijnych? Pamiętam, jak w akademiku oglądałam dokument na faktach o Anneliese Michel, a później bałam się spać przy zgaszonym świetle. Mówcie, co chcecie, ale to według mnie jeden z najstraszniejszych tematów w pozycjach grozy, a jednocześnie najbardziej intrygujący.

Sama historia podobała mi się, choć nie dzieje się w niej zbyt wiele, natomiast nie odpowiadały mi wstawki z bloga tworzonego przez młodszą z sióstr, która po piętnastu latach postanawia przedstawić całą prawdę o swojej rodzinie w książce, dlatego spotyka się z pisarką, przed którą odbywa „spowiedź”. Szczerze powiedziawszy, omijałam te fragmenty, gdyż nie wnosiły one niczego istotnego do fabuły, a tylko mnie nużyły.

Merry w momencie traumatycznych wydarzeń miała osiem lat i zachowywała się strasznie irytująco. Wiem, że to tylko mała dziewczynka, ale dzieci mają swój rozum, wiedzą więcej niż się dorosłym wydaje, a ona zwłaszcza w końcowej części zachowywała się głupkowato, nieodpowiedzialnie i mentalnie, jak trzylatka. Bardzo bym chciała coś więcej napisać na ten temat, ale nie mogę, ponieważ musiałabym zdradzić fabułę, a nie chciałabym Wam psuć przyjemności z lektury.

Choć temat opętania budzi we mnie lęk, to w ‘Głowie pełnej duchów” zabrakło mi emocji, mimo iż klimat jest niepokojący, to nie dzieje się nic, co by mnie przestraszyło. Autor skupił się bardziej na samym programie telewizyjnym, nagraniach, wywiadach, a to, co działo się z Marjorie, zostało zepchnięte gdzieś na dalszy plan. Plusem jest dla mnie zakończenie, nie dlatego, bym z jego powodu czuła się kontenta, ale dlatego, że Paulowi Tremblayowi udało się mnie zaskoczyć. Jeśli lubicie przedstawioną tematykę oraz twórczość w klimacie „Paranormal Activity”, „Ghostwatch”, „REC”,„Blair Witch Project”, a także paranormalnych powieści, to myślę, że ta również powinna Wam się spodobać, choć muszę uprzedzić, że historia przedstawiona w książce nie jest na faktach, więc nie wzbudzi tyle emocji, co na przykład dzieła Eda i Lorraine Warrenów.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję:


12 komentarzy:

  1. Chcę tę książkę sprawdzić na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanowię się jeszcze nad tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszkam sama, więc chyba sobie podaruję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak bałam się oglądając Paranormal Activity. Nie mówię więc nie tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę zobaczyć, czy ja będę się bała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię horrory, ale wyłącznie takie, dzięki którym czuję dreszczyk i najzwyczajniej w świecie boję się czytać dalej. Tutaj, myślę, że raczej tego nie znajdę. Ale nie mowię ostatecznego "nie". :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że zabrakło emocji ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo tego jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kocham tego typu powieści ale zbyt wiele ich już czytałam by sięgać po tzw. średniaki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już w czasie czytania recenzji czułam dreszcze na plecach... Chętnie przeczytam, chociaż na pewno nie jest to obecność przed snem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mojej znajomej ta książka może się spodobać, więc ją polecę :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcę ją przeczytać, podoba mi się jej opis.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze z adresami do Waszych blogów nie będą publikowane. Wiem jak do Was trafić i nie musicie wklejać linków (chyba że chcecie mnie zirytować).