Co miesiąc narzekam, że nie chce mi się robić tych podsumowań, a i tak je znowu robię :p Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja chyba przechodzę jakiś kryzys. Nic mi się nie chce, Marzę już o wiośnie, o dłuższych dniach, o słońcu i cieszę się ze śniego, z mrozu, ale już mi wystarczy. Jestem raczej z tych ciepłolubnych. Dobrze, że czeka nas trochę imprez, może spotkania towarzyskie mnie wyciągną z tego marazmu. Zapraszam do obejrzenia zdjęć :)
"Laleczka z saskiej porcelany. twarz miała bladą jak pergamin..."
Zimno
Ostatnio przechodzę jakiś kryzys, zmieniłam kolor włosów, zrobiłam grzywkę, nakupowałam nowych swetrów, co będzie następne? Może tatuaż :p
Bałwanek
Artystyczny nieład
Tu to dopiero bałagan, jeszcze kota tylko brakowało
Z widokiem na śnieg
Komu mrożonej kawy?
Bardzo lubię twórczosć autorki <recenzja>
Co roku teściowa robi nam na drzwi jakiś wianek <3
Cały czas się siebie uczą
Pola inkognito
Kicia Kocia powoli idzie w odstawkę, teraz wjeżdża Psi Patrol :p
Kontrast
Uwielbiam tę książkę <recenzja>
Bałwana trzeba było bronić nie przed odwilżą, ale przed moją córką :p
W tym miesiącu same dobre książki mi się trafiły <recenzja>
Takie sekretniki ze zdjęciem Poli dostały od niej w tym roku babcie
Zamienię długie zimowe wieczory, na długie letnie dni
Zapraszam na kulig ;)
Królowa Luna Wygodna
Chyba już się z autorem nie polubię <recenzja>
Sparks w innym niż zwykle wydaniu <recenzja>
Przeczytane w styczniu:
1. Serce na święta - Paulina Kozłowska ★★★★☆
2. Sukcesja - Joanna Dulewicz ★★★☆☆
3. Poradnik pozytywnego myślenia - Matthew Quick ★★★★☆
4. Rakowiska - Magdalena Majcher ★★★★☆
5. Ostatni upadek - Magdalena Zimniak ★★★★☆
6. Każdy twój ruch - C. L. Taylor ★★★★★ ♥
7. Kino drugich szans - Thea Weiss ★★★★★ ♥
8. Dla jej dobra - Ellen Marie Wisman ★★★☆☆
9. Schron - Marcel Moss ★★★☆☆
























Przez tę długą i mroźną zimę mnie też się nic nie chce. Ale twoje zdjęcia uwielbiam oglądać.
OdpowiedzUsuńKot musi być :) Też czekam na wiosnę z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńŚliczna fotorelacja :)
OdpowiedzUsuńBardzo bliskie jest mi to, co napisałaś o czekaniu na wiosnę. Zdjęcia z kotem i wiankiem od teściowej tworzą bardzo ciepły klimat, mimo mrozu za oknem. Widać, że styczeń upłynął Ci pod znakiem dobrej literatury. Trzymam kciuki, żeby nadchodzące spotkania towarzyskie faktycznie dodały Ci tej zapowiadanej energii.
OdpowiedzUsuńCzuję dokładnie to samo, co Ty! Sama siebie nie poznaję, do wszystkiego się zmuszam. Tylko ja sobie już pokupowałam t-shirty z krótkim rękawem, by przywołać wiosnę, a przynajmniej temperatury wyższe niż moje nocne -25! Zaczęłam "Kino drugich szans" i bardzo mi się podoba. Kadry jak zwykle chwytają cenne chwile. Wianek od teściowej cudny, ale i tak kocica wymiata :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego!
Zawsze jestem pod wrażeniem Twoich zdjęć :) masz świetne pomysły na ich kreowanie :)
OdpowiedzUsuńprzepiękne zdjęcia :O
OdpowiedzUsuńHej , ciekawe kadry i oczywiście gratulacje - tyle książek przeczytać w ciągu miesiąca. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, Luna to najlepsza modelka, bo zdjęcia z nią są śliczne 😍
OdpowiedzUsuńjak zawsze, piękne, niezwykle klimatyczne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńZdjęcia koteła świetne :)
OdpowiedzUsuń